SPONSORZY
  • krex
  • naftan
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  • rs
  • 15628602_1264863410244921_2048086289_o

 

Home Judo Drugi dzień Mistrzostw Świata należał do Japończyków
Drugi dzień Mistrzostw Świata należał do Japończyków

Drugi dzień Mistrzostw Świata należał do Japończyków

0
0

We wczorajszych starciach w Budapeszcie walczyli zawodnicy z kategorii -52 kg kobiet oraz -66 kg mężczyzn. W najlepszej formie okazali się Japończycy, którzy zdobyli dzisiaj aż 3 medale.

W kategorii kobiet -52 kg I miejsce zajęła 23 letnia Japonka Ai Shissime (5 WRL). W finale wygrała z koleżanką z drużyny Natsumi Tsunoda. Po brązowy medal sięgnęły Natalia Kuziutina z Rosji oraz Erika Miranda z Brazylii (2 WRL). Wielkim zaskoczeniem było 5 miejsce aktualnej mistrzyni olimpijskiej Majlindi Kelmendi. Zawodniczka z Kosowa przegrała dwie walki, o brąz z Brazylijką.
W rywalizacji mężczyzn złotym medalistą został zawodnik z Japonii Hifumi Abe. Srebro wywalczył Rosjanin Mikhail Puliaev. Na trzeciej pozycji stanął aktualny numer jeden na świecie Tal Flicker z Izraela oraz Vazha Margvelashvili z Gruzji.

Agacie Perenc nie udało się pokonać znakomitej Brazylijki Eriki Mirandy i nie awansowała do najlepszej „8” kategorii wagowej -52kg w 2. dniu Mistrzostw Świata Seniorów w Budapeszcie. – Agata zrobiła tyle, na ile dziś ją stać – mówi trener reprezentacji Polski Marian Tałaj.

Judoczka KS Polonia Rybnik w pierwszej rundzie miała wolny los, a potem walczyła z Algierką Meriem Moussą, która pokonała na inaugurację w dogrywce Christianne Legentil z Mauritiusu. – Na liście światowej Algierka jest ponad 20 pozycji wyżej od Agaty, bowiem zajmuje 28 miejsce, a nasza zawodniczka jest 49. Perenc walczyła dobrze, założyła dźwignię i wygrała -powiedział Marian Tałaj.
Po tym zwycięstwie Agata Perenc była już w najlepszej „16” i o ćwierćfinał walczyła z niezwykle utytułowaną Eriką Mirandą, nr 2 na świecie.

 Agata zrobiła tyle, na ile dziś ją stać. Po kilkudziesięciu sekundach „badania”, niestety to Brazylijka wykonała akcję kouchi-gari. Początkowo ogłoszone zostało waza-ari i mnie wydawało się, że tak było, ale później sędziowie zmienili na ippon. Szkoda, bo wygrana z taką rywalką byłaby olbrzymim sukcesem Perenc. Polka tak naprawdę zrobiła dziś i minimum i maksimum. Zdobyła ponad 300 punktów, a więc tyle ile przyznaje się za wygranie trzech Pucharów Świata – dodał trener kadry.
Marian Tałaj podkreślił, że przeciwniczką Agaty Perenc była jedna z faworytek tej wagi. – Agata Perenc była najniższej sklasyfikowana w rankingu ze wszystkich judoczek w 1/8 finału. Cały czas wierzyliśmy, że sprawi wielką niespodziankę i wejdzie do ćwierćfinału. Aby znaleźć się w ósemce, trzeba wygrać z kimś naprawdę mocnym. Na pewno sporo awansuje w rankingu o kilkanaście miejsc. Szkoda, że kontuzja wyeliminowała w tej wadze Karolinę Pieńkowską, ale z optymizmem patrzymy w przyszłość – powiedział.

W wadze -66kg startował dziś Aleksander Beta (Gwardia Łódź). Niestety w 1 rundzie nie dał rady Kirgizowi Almazowi Uulu Altynbekowi.

 Alek Beta był bardzo dobrze przygotowany do startu w MŚ. Na turniej tej rangi wszyscy zawodnicy przyjeżdżają zmotywowani do osiągnięcia sukcesu. Sport, a w szczególności judo, niesie za sobą takie sytuacje, że chwila nieuwagi, dekoncentracji powoduje, że najwięksi mistrzowie lądują na plecach – mówi Paweł Zagrodnik, II trener reprezentacji mężczyzn.

O startach naszej reprezentacji wypowiedział się także Jarosław Wołowicz, Dyrektor Sportowy:
– Pierwszy dzień startowy reprezentacji w mistrzostwach świata 2017 rozpoczęliśmy od porażki przed czasem Aleksandra Bety (74 WRL) z Almazem Altynbek Uulu (343 WRL) reprezentującym Kirgistan. Kolejna walka to cenne zwycięstwo przed czasem Agaty Perenc (49 WRL) nad reprezentująca Algierię Meriem Moussa (28 WRL). Wygrana nie przyszła łatwo, początek walki nie należał do naszej zawodniczki, ale bardzo dobrze finiszowała kończąc walkę dźwignią. W kolejnym pojedynku trafiła na nr 2 WRL Brazylijkę Erikę Mirandę, której kouchi gari było skuteczne na ippon.
Bilans dzisiejszego dnia jedna walka wygrana i dwie przegrane nie jest otwarciem dającym powody do satysfakcji. Czekamy na kolejne występy naszych reprezentantów. Jutro w kategorii 57kg zobaczymy Annę Borowską.

Jutro w Budapeszcie walczyć będzie Anna Borowska (Kejza Team Rybnik) w wadze -57kg. Jej rywalką jest 9 na świecie Amerykanka Marti Malloy. – Losowanie nie jest łatwe, ale Ania Borowska jest w dobrej formie i oby jutro pokonała w pierwszej walce rywalkę z USA – dodał Marian Tałaj, brązowy medalista Igrzysk w Montrealu i 3-krotny medalista Mistrzostw Europy.