SPONSORZY
  • krex
  • naftan
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  • rs
  • 15628602_1264863410244921_2048086289_o

 

Home Aikido PŁATNI MORDERCY Z AIKIDO – GANG SINJUKOWA
PŁATNI MORDERCY Z AIKIDO – GANG SINJUKOWA

PŁATNI MORDERCY Z AIKIDO – GANG SINJUKOWA

0
0

Sporty walki nie zawsze miały nieskazitelny wizerunek. Przez wiele lat adepci sztuk walki byli utożsamiani z bandytami i wszelkimi rodzajami typów spod ciemnej gwiazdy. O ile w Polsce sporty walki wypracowały inny wizerunek o tyle w Rosji nie jest kolorowo. Dzisiaj możecie przeczytać o gangu zabójców, których przywódcą był prezes rosyjskiej federacji aikido.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy prezes rosyjskiej federacji aikido, Andriej Sinjukow założył zorganizowaną grupę przestępczą, trudniącą się zabójstwami na zlecenie, z trenowanych przez siebie zawodników, którym najbardziej ufał. Cała grupa operowała w rejonie Kuźnieckiego Zagłębia Węglowego w południowowschodniej Syberii i szybko zaczęła rozszerzać swoje pole działania. Po czasie zajęła się gangsterką, praniem brudnych pieniędzy i wymuszeniami, co w konsekwencji doprowadziło do rozpoczęcia przez grupę działalności handlowej.

Z każdym kolejnym udanym posunięciem rosła zarówno reputacja grupy przestępczej, jak również ich brutalność. Sinjukow zadomowił się w półświatku, zdobywając coraz bardziej lukratywne kontrakty i wpływowe znajomości, nie tylko w kraju, ale również za granicą. W końcu jego gang zaczął pracować jako zabójcy do wynajęcia. Z czasem ta gałąź przestępczej gospodarki stała się ich głównym zajęciem.

Jak donosiły media, grupa Sinjukowa drobiazgowo rozpracowywała swoje ofiary. Zaraz po zaakceptowaniu oferty, Sinjukow spędzał tygodnie ze swoimi zawodnikami, by rozpracować cel zanim wypełnią kontrakt. Gdy już tylko udało się rozpracować ofiarę, grupa mogła przejść do planowania ataku oraz ucieczki z miejsca zbrodni. Szacuje się, że w latach 2010-2015 grupa Sinjukowa zamordowała osiem osób na zlecenie. Jedną z ofiar miał być nieznany szef mafijny, który zginął w upozorowanej strzelaninie, która miała wyglądać jak zwykłe porachunki gangsterskie. Napastnicy oddali 30 serii z karabinu maszynowego zabijając przestępcę przed jego domem w 2013 roku. Inna ofiara, miejscowy handlarz nielegalnym paliwem, wpadł w zastawioną pułapkę i został napadnięty przez członków gangu posługujących się metalową rurą.

Członkowie grupy przestępczej Sinjukowa zostali aresztowani w 2015 roku, kiedy jeden z mieszkańców terenu, na którym operowała grupa, otrzymywał pogróżki od samego watażki. Po kilku miesiącach departamet do walki ze zorganizowaną przestępczością FSB aresztował czterech członków grupy. Cała zasadzka zastawiona przez służby policyjne wyglądała następująco. Czwórka członków gangu, uzbrojona w broń palną czekała na informatora, aż ten wróci do domu. Nie doczekali się jednak i zamiast informatora w budynku pojawili się funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa, którzy dokonali aresztowania na podstawie następujących zarzutów: wymuszenia haraczy, członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej, morderstwo i jeszcze kilka innych zarzutów.

Do 2017 roku dziesięciu członków gangu Kemerowo zostało aresztowanych. Trzech z nich otrzymało wysokie wyroki. Dwaj spędzą za kratami 16 lat, a jeden 14. Wszyscy z nich zostali uznani winnymi członkostwa w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, wymuszania haraczy, kradzieży, zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Pozostałych siedmiu aresztowanych nie zgodziło się na ugodę przedsądową i ich postępowania będą się toczyć w najbliższych miesiącach. Jedynie Andriej Sinjukow zdołał uchylić się od zarzutów. Były prezez rosyjskiej federacji aikido jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym, jednak miejsce jego pobytu pozostaje nieznane.

Sama sprawa stała się głośna w październiku 2015 roku, kiedy prasa dotarła do informacji, że Federacja Aikido rejonu Kuzbaskiego była przykrywką dla grupy zabójców, co okazało się być zaskoczeniem dla wielu, którzy znali osobiście Andrieja Sinjukowa. Opinia publiczna była wręcz zszokowana, gdyż sam działacz sportowy był znaną postacią w Kemetowie i szanowanym obywatelem.

Jeśli chodzi o osiągnięcia sportowe, to Sinjukow jest posiadaczem drugiego stopnia mistrzowskiego w aikido, a nominację otrzymał w Tokio. W Rosji założył i prowadził centrum sportowe Sei Shin, w którym trenowały głównie dzieci. Ponadto często udzielał wywiadów regionalnym mediom, w których opowiadał, jak ważny jest sport w procesie edukacji młodego człowieka. Ta przykrywka działała dopóki prokuratura Federacji Rosyjskiej nie poinformowała, że Sinjukow jest podejrzany o kilka ciężkich przestępstw w tym morderstwo. W ciągu zaledwie kilku godzi z szanowanego obywatela, Sinjukow stał się persona non grata i wrogiem publicznym numer jeden.

Mimo, że cała ta historia przypomina scenariusz jakiegoś filmu, lub treść krótkiej książki o przestępcach, to jednak w Rosji nikogo nie dziwi. Sport w rzeczy samej jest perfekcyjną przykrywką dla działalności grup przestępczych, których w Rosji nie brakuje, a co raz można znaleźć informacje na temat popełnianych przestęsptw przez środowisko sportowe, nie tylko zawodników MMA.

Po upadku ZSRR w 1991 roku, podobnie jak w Polsce po upadku PRL, stworzono szanse w sektorze ekonomicznym. Źle przeprowadzone prywatyzacje pozwoliły szybko wzbogacić się wielu osobom, które miały wątpliwą moralność. Ponadto sport przestał być finansowany przez państwo, a nagle zaznawszy biedy sportowcy musieli podjąć się pracy, często trafiając pod skrzydła kryminalistów w charakterze ochroniarz, czy zabójców do wynajęcia.

Sami szefowie grup przestępczych chętnie współpracowali ze sportowcami, widząc w nich szansę rozwoju swojej działalności. W końcu sportowcy bez większych problemów mogli opuszczać mateczkę Rassiję i jeździć na ‘dziki zachód’ oddzielony żelazną kurtyną od ZSRR. Innym przykładem na łączenie działalności sportowej z kryminalną jest Centralny Wojskowy Klub Sportowy w Moskwie, znany bardziej jako CSKA. Według doniesień w samym klubie rozgrywał się konflikt pomiędzy oficerami FSB, a członkami czeczeńskich grup przestępczych. W tym czasie postrzelono syna prezesa CSKA, Jewgieniła Giene, którego próbowano zabić. Ponadto porwano żonę trenera jednej z sekcji sportowych CSKA, a także odnotowano samobójstwo prezesa klubu, Nikołaja Nino. Zdarzenia opisywane w klubie CSKA miały związek z piłką nożną.

Jednak piłka nożna nie jest jedynym przykładem, gdzie sport przenika się z działalnością kryminalną. Podczas ukraińskiego majdanu w 2013 roku członkowie ukraińskiej organizacji MMA, OPLOT udzielili schronienia mundurowym, którzy brutalnie zaatakowali protestujących. Sama organizacja była prowadzona przez Jewgiena Żilina, byłego oficera policji, który spędził cztery lata w więzieniu z zarzutami za zabójstwo. Ponadto w sprawę był zaangażowany Oleksiej Olejnik, zawodnik UFC, w owym czasie gwiazda organizacji. Później siedziba klubu została podpalona, a wielu jego członków aresztowano pod różnymi zarzutami. Sam Żilin, który reprezentował prorosyjskie ideały, został zastrzelony w restauracji na przedmieściach Rosji 19 września zeszłego roku.

Źródło: sporty-walki.org