SPONSORZY
  • krex
  • naftan
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  • rs
  • 15628602_1264863410244921_2048086289_o

 

Home Bez kategorii MMA Spartan Fight 7 – wyniki gali
Spartan Fight 7 – wyniki gali

Spartan Fight 7 – wyniki gali

0
0

Przedstawiamy wyniki gali Spartan Fight 7, która w sobotę odbyła się nie po raz pierwszy w Chorzowie. W walce wieczoru niepokonany Oskar Piechota potwierdził, że jest jednym z największych talentów kategorii średniej nie będących w UFC. ‚Imadło’ jednak nie miał szczęścia, ponieważ przed walką multum razy zmieniał mu się przeciwnik. Pozostano przy Sergio Souzie, który był w gazie, ponieważ niedawno walczył we Włoszech, a dodatkowo ma zaplanowane kolejne starty. W tym pojedynku jednak Brazylijczyk nie miał nawet momentu, aby pokazać się z dobrej strony. Podopieczny Grzegorza Jakubowskiego po 36 sekundach po wysokim kopnięciu ciężko znokautował kolejnego przeciwnika. Teraz liczymy, że wraz z drugą organizowaną galą UFC w Polsce zobaczymy wreszcie tego zawodnika tam, gdzie oczywiście jego miejsce.

84 kg: Oskar Piechota pok. Sergio Souze przez KO (wysokie kopnięcie), 1 runda.

W drugiej walce wieczoru widzieliśmy krwawą i bardzo emocjonującą walkę, po której ostatecznie po dość kontrowersyjnej decyzji sędziów wyszedł zwycięsko Tomasz Sarara. Jeden z najlepszych Kick-Boxerów w naszym kraju nie miał łatwego zadania od początku, ponieważ trudne warunki postawił Bas Vorstenbosch. Obaj od pierwszej rundy do końca walki wymieniali się straszliwymi uderzeniami jednak żaden nie zamierzał odpuszczać. W drugiej rundzie Sarara był liczony i bardzo mocno rozcięty po tym jak Bas ciągle używał kopnięcia, a zaraz po nim mocnego kolana. W trzeciej rundzie Tomek pokazał charakter rzucając się mocno na dużo bardziej wyższego przeciwnika i również po jednej z kombinacji rozbił jego łuk brwiowy. Podsumowując po tak dobrej walce nie krzywdząc obu powinien być chociaż remis jednak sędziowie widzieli to inaczej.

(K-1) 95 kg: Tomasz Sarara pok. Basa Vorstenboscha przez niejednogłośną decyzje sędziów.

W wadze półśredniej w trzeciej walce wieczoru swoją kolejną trzecią wygraną w federacji zaliczył Tomasz Jakubiec, który tym razem odprawił już drugi raz z rzędu zawodnika z Berserkers Team Szczecin. W tym pojedynku zawodnik z Bastionu Tychy pewnie wypunktował Marcina Mazurka. W stójce widzieliśmy dość wyrównany przebieg choć lepsze wrażenie robił Jakubiec, który jeszcze w tym pojedynku zaliczył obalenia, więc decyzji sędziów mogliśmy być już pewni.

77 kg: Tomasz Jakubiec pok. Marcina Mazurka przez jednogłośną decyzje sędziów.

W kolejnym pojedynku w K-1 Rules widzieliśmy kolejny sukces Michała Królika, który po trudnej walce pokonał na punkty Dimangio Jano. ‚Matrix’ od początku był zdziwiony postawą przeciwnika, który wywierał presje i po kolejnych wysokich kopnięciach przypominał wszystkim, że po samą wypłatę nie przyjechał. Walka mogła się podobać i była dość wyrównana jednak decydującym czynnikiem było to, że zawodnik z Paco Team Katowice trafiał celnie i jego akcje robiły większe wrażenie.

(K-1) 60 kg: Michał Królik pok. Dimangio Jano przez jednogłośną decyzje sędziów.

W wadze średniej Grzegorz Siwy pokonał po trudnej walce ściągniętego w zastępstwie Piotra Wawrzyniaka. Zawodnik z Piły był w treningu i pokazał się w tym pojedynku z dobrej strony. Siwy już w pierwszych sekundach pojedynku jednym z ciosów podłączył rywala jednak nie udało się tego skończyć. Choć podopieczny Radka Piechnika był lepszy w stójce to właśnie w niej co raz bardziej zaskakiwał Wawrzyniak. Dodajmy, że Piotrek miał również swoje momenty, kiedy pod koniec trzeciej odsłony miał plecy rywala i próbował duszenia jednak zrobił to zdecydowanie za szybko i spadł z przeciwnika.

84 kg: Grzegorz Siwy pok. Piotra Wawrzyniaka przez jednogłośną decyzje sędziów.

W wadze lekkiej udanie na tor zwycięstw wrócił Alan Langer po trudnej walce pokonując na punkty zapaśnika Piotra Niedzielskiego. Podopieczny Tomasza Brondera wyglądał lepiej w stójce, gdzie wywierał presje na oponencie. W trzeciej odsłonie zawodnik Andrzeja Kościelskiego dwa razy obalił rywala jednak było już za późno nad ratowaniem decyzji sędziów w tym pojedynku.

70 kg: Alan Langer pok. Piotra Niedzielskiego przez jednogłośną decyzje sędziów.

W kategorii półśredniej udanie zadebiutował w federacji Michał Golasiński, który zapewnił drugą porażkę w organizacji dla Dominika Chmiela. Zawodnik Rio Grappling Wrocław przez cały pojedynek bronił się przed obaleniami, dodatkowo wyglądał lepiej w stójce od przeciwnika. Trzeba również dodać, że Golasiński był bliski, aby ta trzecia wygrana z rzędu była przed czasem. Po tym jak trafił mocnym kopnięciem na wątrobę rywal padł na deski jednak wytrwał to wszystko Chmiel.

77 kg: Michał Golasiński pok. Dominika Chmiela przez jednogłośną decyzje sędziów.

W kolejnym pojedynku w wadze półśredniej Kamil Roszak przerwał dobrą passę Mykholę Hrynchuka. Podopieczny Piotra Bagińskiego w tym pojedynku co raz obalał i tam przez większość pojedynku kontrolował przeciwnika w dogodnych pozycjach. Ukrainiec próbował zaskoczyć w stójce, gdzie miał największą szansę jednak zaraz był już w parterze.

77 kg: Kamil Roszak pok. Mykhole Hrynchuka przez jednogłośną decyzje sędziów.

W wadze półciężkiej kolejne zwycięstwo z rzędu, a drugie w federacji zaliczył Adam Kowalski, który tym razem pewnie wypunktował Ireneusza Cholewe. ‚Pączek’ w stójce prowadził dość wyrównany pojedynek z przeciwnikiem. Przez całą walkę jednak zawodnik z Olsztyna obalał parę razy, a tam zdecydowanie górował nad przeciwnikiem i przez długi czas utrzymywał tam pojedynek.

93 kg: Adam Kowalski pok. Ireneusza Cholewę przez jednogłośną decyzje sędziów.

W wadze lekkiej swój rekord w federacji poprawił Radosław Tarnawa, który przed czasem odprawił wracającego Michała Szydłowskiego. Radek dyktował warunki w stójce do tego zdobywał obalenia. Właśnie w parterze Szydłowski był niebezpieczny i próbował chociażby omoplaty czy trójkąta nogami jednak z tego wychodził przeciwnik. W trzeciej rundzie Michał był już kompletnie zmęczony, więc Radosław wykorzystał to kolejnymi ciosami przy siatce kończąc ten pojedynek.

70 kg: Radosław Tarnawa pok. Michała Szydłowskiego przez TKO (ciosy), 3 runda.

W wadze ciężkiej swoją ważną wygraną zaliczył Łukasz Ćwikła, który odnotował drugie zwycięstwo z rzędu. Do walki wyszedł z dużą gorączką jednak mimo wszystko udanie zadebiutował w federacji. W drugiej rundzie zawodnik z Białej-Podlaskiej miał skrętówkę jednak to nie wyszło, a następnie Górniak był bliski duszenia zza pleców. Podopieczny Damiana Herczyka wykręcił się i po kolejnych łokciach w parterze znokautował i zapewnił pierwszą porażkę w rekordzie Górniaka.

120 kg: Łukasz Ćwikła pok. Denisa Górniaka przez KO (uderzenia w parterze), 2 runda.

Całą galę otworzyło starcie w wadze lekkiej, gdzie udanie zadebiutował Kamil Stolarczyk przed czasem odprawiając Adama Tokarskiego, który miał bogatą karierę amatorską.

70 kg: Kamil Stolarczyk pok. Adama Tokarskiego przez TKO (uderzenia w parterze), 2 runda.