– Wilder mnie znokautował, Mollo nie, ale Wilder złapał mnie czysto na kontrę. Gdybym jednak miał powiedzieć, kto bije mocniej, to ciosy Mollo robiły na mnie zdecydowanie większe wrażenia – mówił na kilkanaście minut przed walką Mike’a Mollo z Krzysztofem Zimnochem nie kryjący swojej niechęci do rodaka Artur Szpilka.
Mike Mollo znokautował Krzysztofa Zimnocha już w pierwszej rundzie na gali Power Punch w Legionowie. Tym samym zdobył tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski.

– Miejmy nadzieję, że Mollo da nam teraz rewanż. Jest mi oczywiście przykro, ale taki jest boks, szczególnie w wadze ciężkiej. Nie tacy faworyci już przegrywali. Może wybiegam trochę w przyszłość, lecz liczę na to, że Mollo da nam teraz szansę rewanżu. Czasem po prostu trzeba upaść, żeby potem wstać jeszcze mocniejszym. Jednego możecie być pewni, wciąż wierzymy w Krzyśka i nie skreślamy go – powiedział już po tym trzęsieniu ziemi Tomasz Babiloński, promotor Zimnocha.
źródło: bokser.org





