0
0
Jan Błachowicz miał po raz pierwszy okazję stanąć twarzą w twarz ze swoim rywalem Lukiem Rockholdem przed sobotnią walką. Obaj panowie spojrzeli sobie głęboko w oczy i nie podali sobie ręki.
Rockhold w swoim stylu nonszalancko spoglądał na rywala, trzymając ręce w kieszeni, sugerując Polakowi, że mimo, iż to on przeszedł do wyżśzej kategorii, to jest od niego większy. Błachowicz zachował zimną krew i nie spuszczał oka z rywala. Być może to tylko cisza przed burzą i fajerwerków możemy spodziewać się podczas oficjalnej ceremonii ważenia.
Zawodnicy w trakcie okresu przygotowawczego do walki nie szczędzili sobie bowiem „uprzejmośći” w mediach społecznościowych, na każdym kroku podgrzewając atmosferę przed pojedynkiem.





