SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Wojownicy
  3. MMA
  4. Damian Piwowarczyk: „Pas mi nie ucieknie”
Damian Piwowarczyk: „Pas mi nie ucieknie”

Damian Piwowarczyk: „Pas mi nie ucieknie”

0
0

Damian Piwowarczyk, były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej, jest po dwóch wygranych z rzędu i zapowiada, że idzie po pas mistrzowski.

Pochodzący z Białogardu Damian Piwowarczyk ostatni raz walczył w czerwcu. Jego rywalem był Cedric Lushima. Popularny „Damsyn” już w pierwszej rundzie poddał zawodnika z Belgii i dzięki temu jest po dwóch zwycięstwach z rzędu. Czas po walce Piwowarczyk wykorzystał na odpoczynek i regenerację.

– Regenerowałem się troszeczkę, zaleczałem stare kontuzje, stare rany – przyznał fighter. – Trzy lata z rzędu biłem się w wakacje. W końcu stwierdziłem, że może czas na lekki pit stop, bo kilka kontuzji doskwierało.

Do klatki Piwowarczyk chciałby wrócić pod koniec tego roku.

– Słyszałem, że gala jest w listopadzie w Zachodniopomorskiem, blisko mojego miasta rodzinnego, także zgrywa się idealnie. Tam bym celował.

Damian Piwowarczyk nie kryje, że idzie po pas mistrzowski, którego w październiku bronić będzie Rafał Haratyk. O walkę z mistrzem zabiega Bartosz Leśko. Piwowarczyk miał okazję walczyć już z obydwoma i musiał uznać ich wyższość w klatce.

– Ja sobie bardziej ostrzę zęby na listopad, a jak wygram, to pas i tak mi nie ucieknie. Rafał i Bartek są na mojej liście do rewanżu. Jak chłopaki chcą walczyć ze sobą, to nie ma problemu. Ja mam ostatnią walkę na kontrakcie, więc czeka mnie poważna pogadanka o tym z kim, za ile, po co i dlaczego. Najwyżej chłopaki rozstrzygną, zdradzą mi jeszcze więcej szczegółów odnośnie swojego stylu i wtedy wjeżdża Damian na nowy początek roku. Tak bym to widział.

Damian Piwowarczyk ma za sobą czternaście walk, z których dziesięć wygrał. Aż dziewięć wygranych pojedynków skończył przed czasem. Pięć razy posyłał rywali na deski, a cztery razy zwyciężał przez poddania. W KSW zdobył cztery bonusy – dwa za najlepszy nokaut i dwa za poddanie.