SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Wojownicy
  3. MMA
  4. Daniel Skibiński: „Zmierzam na sam szczyt”
Daniel Skibiński: „Zmierzam na sam szczyt”

Daniel Skibiński: „Zmierzam na sam szczyt”

0
0

Do mocnej konfrontacji w kategorii półśredniej doszło podczas gali XTB KSW 109. Doświadczony Daniel Skibiński stanął do rywalizacji z utalentowanym Oskarem Szczepaniakiem i wygrał.

W pojedynku Szczepaniak starał się trzymać rywala na dystans. Atakował go ciosami i kopnięciami. Skibiński szukał obaleń, ale rywal dobrze się bronił i nie pozwalał przenieść starcia na matę. Zawodnik z Poznania skracał dystans, atakował ciosami i w końcu po jednej z akcji obalił Szczepaniaka. Ten złapał jednak nogę „Skiby” i zagroził poddaniem. Skibiński wybronił tę akcję i w drugiej odsłonie pojedynku, po dobrych wymianach bokserskich, ponownie obalił i zaczął atakować rywala na macie. Rozbijał go mocnymi łokciami, a następnie zdobył plecy, złapał w duszenie i zmusił do poddania się.

– Myślę, że doświadczenie wygrało – przyznał po walce Skibiński. – Chyba byłem lepiej kondycyjnie przygotowany, może właśnie dzięki doświadczeniu. Widziałem, że w drugiej rundzie Oskar mocno osłabł. Ja realizowałem cały czas swój plan, mimo że pierwsza runda była bardzo trudna dla nas obu. Wierzyłem jednak w założenia na walkę i je skrupulatnie realizowałem. Cieszę się z wygranej, z występu, całego okresu przygotowawczego i całej kariery, w której miałem wzloty i upadki, ale ta droga cała jest tak wspaniała, że nie sposób myśleć tylko o jednym wieczorze, czy o jednej walce.

Daniel Skibiński ma za sobą trzy walki w KSW i dwa zwycięstwa. Doświadczony fighter nie kryje swoich mistrzowskich ambicji.

– Przychodząc do organizacji wiedziałem, że nie będę miał łatwych walk, tylko stanę się być może takim weryfikatorem dla wszystkich tych, którzy chcą się przebić do czołówki, mimo że ja wcale w tej czołówce jeszcze nie jestem. Myślę, że ta walka popchnie mnie trochę wyżej, bo nie zamierzam się zatrzymywać. Cały czas się rozwijam, cały czas najlepsze zwycięstwa i największe trofea jeszcze przede mną. Mam nadzieję piąć się po tej drabince. Zmierzam na sam szczyt.

Skibiński nie chce robić sobie długiej przerwy od startów i liczy na to, że zawalczy ponownie w tym roku.

– Cieszę się na mocnych rywali i chciałbym ich dostawać. Wiem, że w najbliższej walce pewnie nie dostanę nikogo z topu, ale nich to będą chłopacy po wygranych walkach z pierwszej dziesiątki – Kaszubowski, Koziorzębski, Zieliński, a być może ktoś mniej doświadczony. Chciałbym zawalczyć na koniec roku, może w listopadzie lub grudniu. Miałem długą przerwę od stycznia. Byłem gotów zawalczyć wcześniej, ale się nie udało, więc nie mam zamiaru robić przestojów. Czas leci. Czekam na propozycję.

Daniel Skibiński rywalizuje w zawodowym MMA od roku 2013. Do tej pory stoczył 33 pojedynki, z których 23 wygrał. Dziesięć razy zwyciężał przed czasem, siedem razy nokautując, a trzy razy poddając rywali.