Droga do XTB KSW 109 – Borys Dzikowski i Alain Van De Merckt
W drugim starciu gali XTB KSW 109 gwarantujący emocje w klatce Borys Dzikowski (4-2, 2 KO) zmierzy się z Belgiem, Alainem Van De Mercktem, który zawsze stara się kończyć walki przed czasem.
Bilety już w sprzedaży na eBilet.pl.
Borys Dzikowski wejdzie do okrągłej klatki po raz szósty.
Ostatni raz rywalizował w klatce w lutym, kiedy to zmierzył się z Dominikiem Humburgerem. Panowie dali prawdziwą wojnę w klatce. Szli na otwarte wymiany, które przeplatali mocnym klinczem. Brutalne ataki były wyprowadzane z obu stron. Obaj zawodnicy dawali z siebie wszystko, obaj też momentami znajdowali się w opałach, ale przetrwali trudne chwile. Ostatecznie więc walka zakończyła się na kartach sędziowskich, a jej zwycięzcą został Czech. Starcie było tak efektowne, że zostało wybrane najlepszym starciem wieczoru.
Po pojedynku Dzikowski powiedział w klatce:
– Cóż, nie tak miało być. Dzisiaj mi się nie udało. Taki jest sport. Trudno.
Dla Borysa Dzikowskiego bonus za walkę wieczoru nie był pierwszym wyróżnieniem zdobytym w KSW. Debiutując w organizacji wywalczył bonus za najlepszy nokaut wieczoru.
Dzikowski rywalizuje zawodowo od roku 2022. Na swoim koncie ma sześć profesjonalnych pojedynków, z których cztery wygrał, a w dwóch tryumfował przez nokaut już w pierwszej rundzie. Niezależnie jednak od wyniku, zawsze daje pełne emocji show w okrągłej klatce.
Dla Alaina Van De Merckta walka z Borysem
Dzikowskim będzie dopiero drugim pojedynkiem toczonym w okrągłej klatce. W KSW zadebiutował w grudniu zeszłego roku. Jego rywalem na gali we Francji był Laïd Zerhouni, który od początku chciał narzucić swój styl walki. Wywierał presję na rywalu. W pewnej chwili ruszył z mocną akcją w stójce, rozpuścił ręce, zaczął trafiać i ostatecznie jednym z ciosów posłał Van De Merckta na matę.
Dla zawodnika z Belgii przegrana z Zerhounim była pierwszą w karierze. Wcześniej Van De Merckt szedł jak burza przez kolejne starcia. Stoczył osiem pojedynków i wszystkie wygrał przed czasem. Cztery razy nokautował i tyle samo razy poddawał swoich rywali. Sześć razy tryumfował już w pierwszej rundzie, a w roku 2024 wywalczył pas mistrzowski wagi średniej belgijskiej organizacji Levels Fight League.
Van De Merckt dysponuje nieco większym doświadczeniem od Borysa Dzikowskiego, chociaż obaj zawodnicy kariery zaczęli w tym samym roku. To, co łączy Belga z Polakiem, to efektowny styl walki, który w nadchodzącym pojedynku na pewno przyniesie emocje w klatce. Obaj zawodnicy będą zdeterminowani, aby powrócić na drogę zwycięstw, a to może dać prawdziwie wybuchową mieszankę w okrągłej klatce. Który z fighterów wyjdzie z niej jako zwycięzca? Przekonamy się już 9 sierpnia podczas gali w Warszawie.





