Geworg Sahakyan (Cartusia Kartuzy) rywalizować będzie w niedzielę w Bukareszcie o złoty medal zapaśniczych mistrzostw Europy w stylu klasycznym w kategorii 67 kg.
W półfinale, ubiegłoroczny brązowy medalista mistrzostw świata w Budapeszcie, zwyciężył Serba Mate Nemesa na punkty 5:3. Jego rywalem będzie w niedzielę w Sali Polivalenta Turek Atakan Yuksel.
Pojedynek zaczął się niepomyślnie dla reprezentanta Polski. Arbiter ocenił, że walczy on pasywnie. Punkt zdobył Nemes, a Sahakyan powędrował do parteru w którym rywal zdobył kolejne dwa punkty. Potem podopieczny trenera Włodzimierza Zawadzkiego i Edwarda Barsegjana, rzutem przez biodro zniwelował dystans do 2:3 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza runda.
Potem Serb był pasywny i na tablicy pojawił się remis 3:3. Na 1.43 przed końcem walki Sahakjan po raz pierwszy objął prowadzenie. Nemes nieudanie próbował wykonać rzut. Został błyskawicznie skontrowany, a dwa punkty dały Sahakjanowi wygraną 5:3 w 575 pojedynku ME 2019 i możliwość walki o najwyższe trofeum imprezy.
W pierwszym pojedynku w Sali Polivalenta Sahakyan pokonał w kwalifikacjach Karena Aslanjana (Armenia) na punkty 4:0.
Obaj rywale znają się doskonale. W ubiegły roku w warszawskiej Arenie Ursynów Sahakjan pokonał Ormianina w finale Międzynarodowego Turnieju im.Władysława Pytlasińskiego.
Także i tym razem góra był zawodnik z Kartuz.
Wygrał pierwszą część pojedynku 1:0 przy pasywności Aslanjana. W drugiej rywal ponownie nie wykazywał aktywności i powędrował do parteru Sahakjan prowadził już 2:0, a kolejne dwa punkty uzyskał za faul rywala.
W kolejnej walce (1/8 finału) Sahakyan położył na łopatki po 2.53 Jaroslaua Kardasza (Białoruś) .Wprawdzie Białorusin zdobył pierwszy punkt, to jednak kolejne były dziełem jego rywala. Odwrotny pas i piękny rzut z góry za pięć punktów zakończyły pojedynek przez położenie na łopatki przy prowadzeniu Polaka 8:1. W trzeciej walce zawodnik z Kartuz wyeliminował Bułgara Konstantina Stasa wygrywając 2:0
Michał Tracz (WKS Śląsk Wrocław) wygrał repesaż z Justasem Petraviciusem (Litwa) i będzie walczył w sobotni wieczór o brązowy medal w kategorii 63 kg, a jego rywalem jest Gruzin Lewani Kawiaradze.
W repesażu nie powiodło się Rafałowi Krajewskiemu (Legia 1926 Warszawa) w najcięższej kategorii 130 kg, który przegrał z Finem Tuomasem Lahti 1;2..
Z turniejem pożegnał się także, po stoczeniu jednaj walki w wadze 60 kg Dawid Ersetic (MKZ Unia Racibórz) ulegając w 1/8 finału Muradwi Mammadowi z Azerbejdżanu przez przewagę techniczną 0:9.
Mateusz Bernatek (AKS Piotrków Trybunalski) postarał się o thrillera w pierwszym pojedynku kategorii 72 kg w kwalifikacjach rywalizował z Gruzinem Ramazem Zoidze. Pierwszą rundę Polak przegrał 1-5 tracąc punkty za pasywność i dwie nakładki.
Nie dał jednak za wygraną i w drugiej ruszył do ataku. Pasywność Gruzina oraz wózek za dwa punkty zmniejszyły dystans do 4:5.Polak po sekundzie wyrwał za głowę z parteru Zoidze i wykonał rzut przez plecy obejmując prowadzenie 8:5.
Potem trener Gruzina poprosil o challenge (przegląd wideo) zweryfikowany na korzyść Polaka co zaowocowało kolejnym punktem.. Rzut za jeden i sprowadzenie dało mu kolejne punkty.
Ostatecznie Polak wygrał przez przewagę techniczną 14:5. W drugim pojedynku Bernatek wyeliminował Łotysza Nikolaja Masjuksa zwyciężając go 7:2.
Trzeciej przeszkody Polak nie pokonał. Dominik Etlinger z Chorwacji wyszedł na prowadzenie 4:0 rzucając rywala. Pasywność Chorwata i wypchnięcie dało zawodnikowi z Piotrkowa Trybunalskiego dwa punkty, za mało aby marzyć o awansie.





