0
0
Jan Błachowicz (23-8) za pomocą konta społecznościowego powiedział parę słów po ostatniej przegranej w Pradze. Polak nie zamierza się załamywać i już niebawem wróci na matę.
– Kurz po walce opadł. Nie tak to sobie wyobrażałem. Było fajnie, było dobrze, nagle zgasło światło i sędzia przerywa walkę. Mówię czemu już? Czemu tak szybko, co się stało? Nie załamujemy się jednak. Liżemy rany, że tak powiem. Nos naruszony trochę. Chrząstka naderwana, także ze dwa tygodnie i powinno być elegancko. Jeszcze jadę do rehabilitanta sprawdzić łokieć i kolano, bo też trochę bolą, ale myślę, że dwa, trzy tygodnie i będziemy mogli wrócić na salę – powiedział Błachowicz.





