SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Zapasy
  3. Kareciński będzie „czarnym koniem” Mistrzostw Europy
Kareciński będzie „czarnym koniem” Mistrzostw Europy

Kareciński będzie „czarnym koniem” Mistrzostw Europy

0
0

Czyżby to był czarny koń ekipy polskich klasyków na mistrzostwach Europy w Kaspijsku. Dawid Kareciński ostatnio bardzo dobrze spisał się podczas międzynarodowych turniejów w Kijowie i Sofii.

W obu zawodach zapaśnik Śląska Wrocław w wadze do 67 kg zajmował trzecie miejsca. Dzięki temu jest bardzo bliski wyjazdu na kontynentalny czempionat, z którego chce przywieźć upragniony medal.
– Oczywiście wyniki bardzo mnie ucieszyły, ale do czasu rozpoczęcia mistrzostw Europy muszę jeszcze popracować szczególnie nad akcjami w parterze. Jeszcze zbyt dużo błędów popełniam podczas walk, ale wszystko jest do odrobienia – mówi Kareciński.
Zawodnik Śląska Wrocław czuje w sobie ogromną moc. Każda dobra i zwycięska walka dodaje zawodnikowi większej pewności siebie. Start w Kaspijsku jest na wyciągnięcie dłoni. Szczególnie, że podczas międzynarodowego turnieju w Sofii, Wrocławianin w walce o brązowy medal pokonał swojego najgroźniejszego krajowego rywala, Gevorga Sahakyana 3:1. Pojedynek do ostatnich sekund był niezwykle dramatyczny i pasjonujący. Kto wie, czy dzięki tej wygranej Kareciński nie wywalczył już sobie paszportu do
Kaspijska?
– Trener Bazorkin ostateczne decyzje podejmie po zgrupowaniu w Spale. Moim najbliższym celem jest zdobycie upragnionego medalu na mistrzowskiej imprezie – deklaruje zawodnik Śląska.
Kareciński to prawdziwy profesjonalista. Zapaśnik umiejętnie stosował się do zaleceń trenera kadry Hazbulata Bazorkina. Nawet podczas niedawnych świąt wielkanocnych nie odpoczywał, tylko systematycznie pracował według planu szkoleniowca kadry. Ale od tygodnia przebywa z kolegami w Spale, gdzie trwa ostatnie krajowe zgrupowanie przed wyjazdem do Dagestanu. Zawodnik po ostatnich sukcesach uwierzył w siebie i teraz stawia sobie ambitne zadania.
– Nie będę ukrywać, że moim wielkim celem i marzeniem jest medal na igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Zrobię wszystko, żeby pojechać za dwa lata do Japonii – kończy Dawid Kareciński.

Waldek Zawołowicz/ PZZ