0
0
Jeszcze nie może być pewny występu na igrzyskach olimpijskich. Karol Łebkowski walczy o wyjazd do Tokio w 2020 rok. Czołowy polski sędzia podobnie jak zawodnicy też ma swoje kwalifikacje. – Nie mam jeszcze paszportu do Tokio. Miejsce w Japonii muszę wywalczyć na macie. Przed mną prestiżowe zawody, które będą oceniane przez światowe władze sędziowskie. Najpierw będą to mistrzostwa Europy w Rzymie, później turnieje kwalifikacyjne, europejski w Budapeszcie i interkontynentalny w Sofii. Dopiero w maju będzie wiadomo, który z arbitrów pojedzie do Tokio – mówi sędzia z Łomży.
Karol Łebkowski to doświadczony arbiter. Znakomicie spisał się na ostatnich igrzyskach w Rio de Janeiro 2016, gdzie miał zaszczyt sędziować walki finałowe. Polak dostał znakomite oceny i w tej chwili jest w ścisłej światowej czołówce. Łebkowski jest jedynym Polakiem, który może pojechać do Tokio.
– Wcześniej, bo na początku grudnia (6-8) będą delegatem UWW na międzynarodowy turniej w stylu wolnym w Alanii, w Osetii Północnej – kończy najlepszy polski sędzia.





