SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Wojownicy
  3. MMA
  4. Konferencja prasowa VALE TUDO Białystok
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC

Konferencja prasowa VALE TUDO Białystok

0
0

Dziś w restauracji Tokaj przy ulicy Malmeda odbyła się konferencja prasowa z okazji wyjazdu zawodników klubu Vale Tudo Białystok na Mistrzostwa Świata IMMAF, które odbędą się 12-19 listopada w Bahrajnie.

Konferencję otworzył Prezes Paweł Zalewski
– Przez 7 lat istnienia naszego klubu, zdobyliśmy 360 medali.
Kamil Czyżewski i Paweł Zakrzewski są członkami Kadry Polski w MMA już od dłuższego czasu. Obaj mają za sobą międzynarodowe starty na przykład Mistrzostwach Europy w Birmingham w Anglii oraz Mistrzostwa Europy w Sofii w Bułgarii. Obaj zawodnicy są dobrze przygotowani i mamy wielką nadzieję na tytuły. Liczymy też, że Adam Biegański zdobędzie tytuł Mistrza Świata, na razie ma tylko brąz.

Polska reprezentacja w całej swojej historii zdobyła 7 czy 8 medali – kontynuował trener – Trzy z nich należą do chłopaków z Białegostoku. Paweł Zakrzewski w 2016 roku przywiózł srebro z Anglii. W 2017 na Mistrzostwach Europy w Bułgarii podczas walki półfinałowej miał zderzenie głową zs Szwedem. Trzeba było założyć 15 szwów. Szwed ewidentnie się Go bał, była szansa na zwycięstwo, a tak jest tylko brąz.

- Taki jest sport – powiedział Paweł Zakrzewski – Pozostał we mnie wielki niedosyt. Wiadomo, że każdy zawodnik celuje we złoto. Je też o nim marzę. Gdyby tak nie było, w ogóle bym na te zawody nie jechał.

– Bardzo jestem zmotywowany – powiedział Kamil Czyżewski – ostatnią walkę na takiej imprezie miałem już w zasadzie wygraną i na 30 sekund przed końcem chciałem ją efektownie zakończyć. Brak doświadczenia sprawił, że ten pomysł obrócił się przeciwko mnie. Dziś jestem przygotowany bardzo dokładnie.
Zawodników przygotowują zawodnicy różnych dyscyplin – zapasów, bosku, ju-jitsu.

- Nie można być mistrzem we wszystkim – mówi Aleksy Kuziemski, który z zawodnikami trenuje boks – Każdy z nas daje coś innego. W tym sporcie nigdy nie wiadomo, czy bokser będzie musiał iść do parteru czy tez zapaśnik nie powinien boksować.

– Zawsze mam takie założenie – mówi Adam Biegański – żeby skońcczyć walkę jak najszybciej. Najlepiej przed czasem. I zawsze traktuję przeciwnika, tak jakby to on był faworytem.
– Nie jest Pan zmęczony ciągłymi walkami?

- Ależ skąd – odpowiedział Adam Biegański – Jestem wciąż głodny walk. Każda z nich sprawia, że zawodnik się rozwija. Zarówno siłowo, jak też psychicznie. Mamy naprawdę doskonałych trenerów. Których nazwiska są znane w całym świecie. Dlatego, nikogo nie dziwi, ze jak przyjeżdżają chłopaki z Białegostoku, to po medale. Ambicje myuszą być wysokie, aby wysoko zajść.

Źródło: podlaskisport.pl