0
0
Walka krótka, ale końcówka spektakularna. Strachu rzucił się na rywala od początku, ale został skarcony paroma ciosami i wyraźnie stracił animusz. Oświeciński przejął inicjatywę i był blisko znokautowania rywala, ale zabrakło wykończenia. Aktor z każdą sekundą wyglądał na coraz bardziej zmęczonego i trzymał ręce coraz niżej, co się na nim zemściło. Potężny cios w szczękę zakończył walkę i dodał jedynkę po niechlubnej stronie rekordu Oświecińskiego.
Po walce Jun podziękował polskim fanom MMA i powiedział, że spełnił ich życzenie – pokonał kontrowersyjnego Oświecińskiego.





