0
0
Mirosław Okniński nie zamierza przestawać i ponownie zaczepia Mariusza Pudzianowskiego przed jego pojedynkiem z Szymonem Kołeckim. Przypomnijmy, że obaj zawodnicy byli/są związani z prekursorem w naszym kraju. Tyle, że sztangista jest jego podopiecznym i właśnie pod jego okiem będzie chciał sprawić niespodziankę w Łodzi.





