Marian Ziółkowski: „To będzie wymagająca walka z fajnym podtekstem”
Podczas gali XTB KSW 122 w Rzeszowie do klatki wejdzie ponownie Marian Ziółkowski. Były mistrz zapowiada, że pojedynek rewanżowy z Wilsonem Varelą będzie miał inny wynik niż ich pierwsze starcie.
Bilety w sprzedaży na eBilet.pl
Marian Ziółkowski i Wilson Varela starli się po raz pierwszy w kwietniu 2024 roku. W drugiej rundzie pojedynku Polak doznał kontuzji barku i nie mógł kontynuować konfrontacji, która zakończyła się wygraną Francuza przez techniczny nokaut.
– Niewątpliwie był to jeden z najtrudniejszych okresów w mojej karierze, to były ciężkie momenty – przyznaje dziś Marian Ziółkowski. – Nie ujmuję nic Vareli, bo dobrze walczył. Nie jego wina, że się rozleciałem. Myślę jednak, że ta najbliższa walka będzie zupełnie inna i jej wynik też będzie inny.
Na powrót do klatki po kontuzji Marian Ziółkowski czekał rok. Gdy wrócił, zmierzył się z Marcinem Heldem i Aymardem Guih. W walce z Heldem przegrał, a Aymarda Guih rozbił przed czasem. Teraz będzie chciał pokonać kolejnego zawodnika reprezentującego Francję.
– Varela na pewno jest dużo bardziej wymagający niż Guih – przyznaje Ziółkowski. – Ma dobre warunki fizyczne. Praktycznie takie same jak ja. Jest mocny stójkowo, ale też dobry parterowo, o czym nie można zapominać. To będzie wymagająca walka z fajnym podtekstem. Chodzi oczywiście o rewanż i to, że w pierwszej walce bark mi się totalnie rozwalił. Wspomnienia niezbyt dobre, ale zrobię wszystko, żeby ostatecznie te wspomnienia z walk z Varelą były na plus.
Ziółkowski ma za sobą dwanaście pojedynków stoczonych w okrągłej klatce i jest byłym czempionem wagi lekkiej KSW. Zawodowo rywalizuje od roku 2011. Na swoim koncie ma blisko 40 stoczonych pojedynków, z których 26 wygrał, a aż 20 razy kończył rywali przed czasem.
Do konfrontacji Mariana Ziółkowskiego z Wilsonem Varelą dojdzie już podczas gali XTB KSW 122, która odbędzie się 10 października w Hali Podpromie.





