Eliminacyjne spotkanie Tomasza Jabłońskiego z Danielem Lewisem (AUS) w kat. 75 kg na olimpijskim ringu było bardzo zaciętym i wyrównanym widowiskiem, w którym obaj walczący toczyli otwartą rywalizację do ostatnich sekund tej konfrontacji. Przez pełne trzy rundy tego pojedynku trudno było określić zdecydowanego suwerena. Nawet sędziowie punktowi w ocenie tej walki nie byli jednogłośni. Niestety, większość z nich opowiedziała się za za zawodnikiem z Antypodów. Zaraz po gongu na otwarcie walki rozpętała się istna kanonada ciosów z obu stron. W tym fragmencie pojedynku kilka soczystych trafień Polaka zapewniło mu niejednogłośną przewagę punktową. W kolejnej odsłonie stan walki się wyrównał, bowiem punktowi tym razem punktowali – także niejednogłośnie dla Australijczyka. O wyniku decydowały więc ostatnie trzy minuty walki, w których obaj walczący szukali swojej szansy na zwycięstwo w zwarciu i półdystansie. Po ostatnim gongu i Jabłoński i Lewis byli przekonani o swoim zwycięstwie, które stosunkiem głosów 2:1 (29:28, 29:28 I 28:29) przypadło w udziale drugiemu z wymienionych.
źródło: Polski Związek Bokserski





