0
0
Tomasz Oświeciński (1-1) pomimo ostatniej przegranej nie zamierza zawieszać rękawic na kołku. 'Strachu’ mimo wszystko zamierza zrobić sobie przerwę. Podopieczny Antka Chmielewskiego na KSW 44 po dobrym początku został znokautowany z rąk – Erko Juna (1-0).
– Kolejna walka? Myślę, że nie w tym roku. Mam dużo propozycji filmowych i teatralnych, również zagranicznych. Chciałbym trochę odpocząć i zająć się czymś innym. Na pewno tego nie porzucę. Jak trenowałem, to musiałem odrzucać wszystkie propozycje. A niektóre były super. Myślę, że na początku roku zobaczycie mnie w klatce – powiedział Oświeciński w rozmowie z Polsatem Sport.





