Niezwykle pracowite dni brązowej medalistki mistrzostw świata i Europy. Roksana Zasina od 28 listopada przebywa w Bułgarii na specjalistycznym zgrupowaniu. W wysokogórskim Belmeken czuje się znakomicie. Trenuje z kadrą bułgarskich zapaśniczek, z którymi często toczy zacięte boje na macie.
– Miejscowość jest położona ponad 2000 metrów nad poziomem morza. Jest tam czyste, krystaliczne powietrze i bardzo przyjemny klimat. Wokół nas rozciągają się piękne góry i dlatego jest to wymarzone miejsce do treningów. Oprócz mnie jest jeszcze grupa polskich kanadyjkarzy, którzy także przebywają w tym ośrodku – tłumaczy reprezentantka Polski.
Zasina po bardzo dobrym sezonie oczywiście chce podtrzymać wysoką formę. Wychowanka KS 20 Łódź jednak w między czasie zrobiła sobie małą przerwę w treningach. Razem ze swoimi przyjaciółkami z Bułgarii Yusein Taybe i Sofią Georgijewą przyleciały na mecz w KLZ Olimpijczyka Boruty z Sobieskim Grunwaldem (21:12).
– Wszystkie sprawy techniczne wcześniej uzgodniłam w Polskim Związku Zapaśniczym. Przy okazji pomogłam też klubowi w rozgrywkach KLZ. Wygrałam ligowy pojedynek z Weroniką Sikorą i na drugi dzień wracam już do Bułgarii. Straciłam tylko kilkanaście godzin. W Belmeken pracujemy głównie nad podtrzymywaniem siły. Naprawdę nie marnuję tam czasu. Do kraju wracam 19 grudnia – dodaje zapaśniczka Boruty Zgierz.
W przyszłym roku przed Roksaną kolejne wielkie wyzwania. Zresztą nie tylko sportowe…
– W styczniu idę do wojska w Poznania, gdzie jest silna grupa zapaśniczek przy WZS WKS Grunwald. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. W planach sportowych bez zmian. Celuję w kolejne medale na mistrzowskich imprezach. Nie zamierzam schodzić poniżej pewnego poziomu – zakończyła brązowa medalistka mistrzostw świata i Europy.





