SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Koluchstyl
  3. Aktualności
  4. STANIOCH: „ARES” BŁESZYŃSKI POZOSTANIE Z „0” PO STRONIE ZWYCIĘSTW
STANIOCH: „ARES” BŁESZYŃSKI POZOSTANIE Z „0” PO STRONIE ZWYCIĘSTW

STANIOCH: „ARES” BŁESZYŃSKI POZOSTANIE Z „0” PO STRONIE ZWYCIĘSTW

0
0

– Kiedyś zraziłem się do boksu, dziś wracam po pierwszą wygraną – mówi Adrian Błeszyński, pretendent do pasa mistrzowskiego Babilon MMA. Na gali studyjnej 17 lipca w walce pięściarskiej spotka się z byłym Młodzieżowym Mistrzem Polski Łukaszem Staniochem. – „Ares” chce wymazać „0”, ale to mu się nie uda – dodał.

Takiej gali jeszcze nie było. Podczas „Babilon Fight Night Boks vs MMA” Tomasz Babiloński zestawił ze sobą mocnych zawodników z boksu i Mieszanych Sztuk Walki. Przemysław „Kosiarz” Runowski, dawny medalista Mistrzostw Europy Kadetów, spotka się z Mistrzem Babilon MMA i FEN oraz byłym Mistrzem Polski w zapasach Danielem „Rutkiem” Runowskim. Bardzo ciekawie będzie także w starciu bokserskim Adriana „Aresa” Błeszyńskiego z Łukaszem Staniochem.

– Pewnie nie wszyscy kibice wiedzą, ale już w 2011 roku stoczyłem 2 zawodowe walki. W debiucie, będąc już na miejscu, we Francji, dowiedziałem się, że zmierzę się z reprezentantem kraju, utytułowanym i z dużym doświadczeniem Arsenen Goulamirianem. Który bokser na moim miejscu zgodził się na walkę? Wygrać nie mogłem, to był świetny rywal, ważne, że nie straciłem zdrowia. Niedługo później walczyłem w Polsce, rywal był liczony, miałem przewagę niemal w każdej rundzie, a sędziowie dali zwycięstwo przeciwnikowi. – Co to za jaja, sędziowie robią co chcą – pomyślałem i odpuściłem boks, do którego mocno się zraziłem. Teraz po 9 latach wracam, trochę z konieczności z powodu pandemii, ale też po to, by wymazać 0 po stronie zwycięstw – powiedział „Ares” Błeszyński.

W walce bokserskiej faworytem będzie Młodzieżowy Mistrz Polski z 2016 roku Łukasz Stanioch. Szczecininian był też w finale MMP w 2014, 2015 i 2018 roku. W dorobku ma też brąz Mistrzostw Polski Seniorów. Na zawodowych ringach stoczył 2 pojedynki pod koniec 2019 roku, oba na galach Tomasza Babilońskiego. Wygrał w dobrym stylu, a teraz liczy na kolejny sukces.

– Wiem, że Adrian boksował z Arsenen Goulamirianem, aktualnym Mistrzem Świata WBA w wadze junior ciężkiej, ale to było prawie dekadę temu. Nie ma co się sugerować pojedynkiem sprzed tylu lat. „Ares” mówi, że chciałby wygrać na zawodowych ringach pięściarskich, ale w tym przypadku zadziała zasada: „Chcieć nie znaczy móc” – zapowiedział Łukasz Stanioch.

Adrian Błeszyński w lutym zremisował pojedynek z Pawłem „Plastinho” Pawlakiem o mistrzostwo Babilon MMA w kat. średniej. Za kilka miesięcy ma dojść do rewanżu, ale wcześniej „Ares” zamierza podszlifować swoje umiejętności pięściarskie.

– Gdybym zgodził się na walkę z kimś z rekordem 0-6 byłoby gadanie, że pokonałem słabe rywala tylko po to, by mieć rekord 1-2. A ja chciałem bardzo mocnego przeciwnika i takim jest Łukasz Stanioch. Znam osiągnięcia Łukasza, wiem co potrafi, ale jestem zdania, iż Stanioch jest w moim zasięgu i mogę dobrze się pokazać na jego tle. Przygotowania bokserskie będą na duży plus w MMA, ale 17 lipca nie jestem bez szans… – ocenił Adrian Błeszyński.

Łukasz Stanioch przyznał, że nie musi nic udowadniać w tej walce, podejdzie do niej jak do każdej innej. – Dla mnie to bardzo ważny pojedynek, dlatego w przygotowaniach nawet przez moment nie pomyślałem o zlekceważeniu zawodnika z MMA. Mam zrobić swoją robotę i zejść do szatni jako triumfator.

Przedstawiciel MMA dodaje z kolei, że szykuje niespodziankę i dla Staniocha, i dla kibiców. – Kiedyś zostawiłem boks dla ju-jitsu i MMA. Nie żałuję tej decyzji, odnalazłem się w mieszany sztukach, ale mam coś do udowodnienia jako pięściarz. Łukasz przekona się, że mam nieszablonowy styl boksowania, zupełnie inny od jego rywali. Zaskoczę go, choć nie będzie to… obalenie. Zrobię wszystko, by zlikwidować to zero – podkreślił „Ares” Błeszyński, który jest zawodnikiem Sportowego Zagłębia i Bastionu Tychy, natomiast do tej walki głównie przygotowuje się z Gabrielem Skibą w Powiatowej Akademii Boksu im. Henryka Średnickiego w Będzinie (w narożniku będzie również Piotr Pepliński). Pomagają mu także Artur Gołaś, Jakub Chycki i Marcin Gandyk, a nad zdrowiem czuwa prof. Krzysztof Ficek.