SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Judo
  3. Trener Mirosław Błachnio po campie w Izoli – z każdym dniem było coraz lepiej
Trener Mirosław Błachnio po campie w Izoli – z każdym dniem było coraz lepiej

Trener Mirosław Błachnio po campie w Izoli – z każdym dniem było coraz lepiej

0
0

– Jestem bardzo zadowolony z pracy wykonanej przez naszych zawodników i zawodniczki na campie w Izoli. Początki były ciężkie, ale z każdym dniem było lepiej. Nasi reprezentanci nie ustępowali rywalom ze światowej czołówki – mówi główny trener naszej reprezentacji Mirosław Błachnio.

Poprzedni tydzień kadrowicze spędzili na mocno obsadzonym zgrupowaniu w Słowenii. W campie uczestniczyło 24 polskich judoków, trenerzy Mirosław Błach, Przemysław Matyjaszek, Łukasz Błach i fizjoterapeuta Mikołaj Trześniewski.

– To był bardzo silny camp, kluczowy w naszych przygotowaniach do wrześniowych Mistrzostw Świata w azerskim Baku. Mieliśmy okazję rywalizować z pierwszą reprezentacją Rosji, liczącą ok. 60 osób, Kanadyjczykami, Rumunami, Włochami, Chorwatami, Słoweńcami, Serbami, Czarnogórcami i rywalami z innych krajów. Do Izoli przyjechało kilkoro mistrzów olimpijskich, medaliści MŚ. Pod względem jakości treningu w tym okresie nie można było znaleźć nic lepszego w Europie. Bardzo się cieszę, że zaplanowaną akcję szkoleniową udało się zrealizować – powiedział selekcjoner Mirosław Błachnio.

W campie uczestniczyło 13 polskich zawodniczek i 11 zawodników. Część z nich za kilka dni będzie walczyć w Grand Prix w Budapeszcie, a inni w następny weekend w European Open w Mińsku.

– Każdy z judoków stoczył ok. 40-50 walk stójce plus dodatkowe w parterze. Bardziej zależało nam na tych pierwszych pojedynkach z uwagi na bliskość MŚ. Liczba i jakość takich walk będą miały bezpośrednie przełożenie na dyspozycję w Baku. Tutaj w Izoli ciężkie były początku, zmiana klimatu, na sali ok. 50 stopni Celsjusza i duża wilgotność, ale z każdym dniem było coraz lepiej. Nasi reprezentanci pod koniec radzili sobie bardzo dobrze, z czego jestem zadowolony. Widać było, że to Polacy dominują w wielu potyczkach na macie. Podbudowali się psychicznie i wiedzą, że z każdym mogą wygrywać, w tym z najlepszymi na świecie – dodał trener kadry narodowej.

Wcześniej Biało-Czerwoni wzięli udział w zgrupowaniach w kraju oraz w Sarbruecken i Nymburku.

– W Izoli uniknęliśmy kontuzji, które mogłyby kogoś wyeliminować z dalszych startów. Zdarzały się urazy, ale to były stare, niedoleczone kontuzje. Na dobrą formę w słoweńskim zgrupowaniu wpływ miały wcześniejsze krajowe przygotowania – ogólno-rozwojowe mieliśmy w Giżycku, potem sukcesywne wdrażania w walki i udział w campie z juniorami w Gdyni. Potem już trudniejszy poziom rywali w Niemczech i w Czechach. Ważne, że w dobrej formie nasi reprezentanci dotarli do końca okresu przygotowań specjalistycznych-dużej ilości randori – mówił Mirosław Błachnio.

W środę pierwsza część reprezentacji wyjeżdża z Polski na GP na Węgry. Na Słowenii pozostały 2 doświadczone judoczki Agata Ozdoba-Błach i Daria Pogorzelec, które najbliższe dni spędzą na treningach w słoweńskiej stolicy.