Tymoteusz Łopaczyk: „Będę tym pierwszym, który skończy Fleminasa w KSW”
Podczas gali XTB KSW 110 w Rzeszowie niepokonany od pięciu walk Tymoteusz Łopaczyk zetrze się w okrągłej klatce z Madarsem Fleminasem.
Bilety w sprzedaży na eBilet.pl
Tymoteusz Łopaczyk ma za sobą dwie udany walki w organizacji KSW. Ostatni razy rywalizował w okrągłej klatce w marcu i rozbił w niej Oskara Szczepaniaka.
– Walka zakończona w pierwszej rundzie nokautem, więc czuję się z tym dobrze – mówi Łopaczyk. – Co prawda Oskar trafił mnie obrotówką. Trochę mnie przytkało, ale nie na tyle mocno, żebym nie mógł wrócić do walki. To jest doświadczenie, które zaprocentowało w moim starciu z Oskarem. Już miałem ciężkie walki wcześniej i potrafiłem sobie z tym poradzić, spokojnie, z chłodną głową.
Teraz Tymoteusz Łopaczyk stanie w szranki z Madarsem Fleminas, który stoczył dwadzieścia zawodowych pojedynków i najczęściej wygrywał nokautując swoich rywali.
– Fleminas ma imponujące warunki fizyczne – przyznaje Łopaczyk. – Mocny zawodnik. W KSW nikt nie był nawet bliski skończenia go. Widać, że jest twardy, ma charakter i kondycję. Będę tym pierwszym, który go posadzi na dupę i skończy w KSW.
Łopaczyk zawodową rywalizację rozpoczął w roku 2016. Do dziś stoczył szesnaście pojedynków i trzynaście z nich wygrał. Dziesięć razy kończył rywali przed czasem. Siedem razy zwyciężał przez nokaut, a trzy przez poddania.
– MMA jest moją pasją i moim hobby. Większość rzeczy, które robię w ciągu tygodnia jest ustawione pod to.
Do walki Tymoteusza Łopaczyka z Madarsem Fleminasem dojdzie już 20 września w rzeszowskiej Hali Podpromie.





