Zawodowy żołnierz Mateusz Kostecki zdobył złoty medal 34. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma. Polak podczas finałowej gali na warszawskim Torwarze wypunktował trudnego Irlandczyka Kierana Molloya.
Mateusz Kostecki w drodze po złoty medal zwyciężył trzech rywali. W najważniejszym pojedynku wypunktował Irlandczyka Kierana Molloya, zdobywając złoty medal mocno obsadzonego Turnieju im. Feliksa Stamma.
– Myślę, że moja dyspozycja na Turnieju F. Stamma wyglądała tak, jak powinna wyglądać. Byłem dobrze przygotowany. Finał na pewno nie był łatwy. Byłem zaskoczony warunkami fizycznymi Irlandczyka, wyglądał na boksera wagi średniej, byłem przy nim dość… mały. W pierwszej rundzie Molloy otrzymał ostrzeżenie, bo uderzył po komendzie „Stop”. W drugiej wchodziły te lewe i czułem, że tę odsłonę również wygrałem. A co do trzeciej rundy, to sam nie wiem. Jeszcze nie oglądałem zapisu pojedynku, zrobię to niebawem, już na chłodno – skomentował „Kostek”.
Pięściarz wagi półśredniej chwali także współpracę z trenerem kadry narodowej, Karolem Chabrosem oraz jego współpracownikami.
– Jestem pozytywnie zaskoczony współpracą z trenerem Karolem Chabrosem. Wszystko idzie we właściwym kierunku. Czekamy na sukcesy na ringach międzynarodowych. Atmosfera w kadrze jest naprawdę dobra, każdy z chłopaków trzyma kciuki za resztę kadry. Nawet po mojej walce z Damianem Kiwiorem nie było między nami żadnego napięcia. W ringu walczyliśmy, ale poza nim jesteśmy przyjaciółmi – ocenił Kostecki, który Kiwiora pokonał w półfinałe.
Kostecki związany jest z Wojskiem Polskim. Czym się zajmuje?
– Na co dzień mam obowiązki służbowe związane z pracą w Wojsku Polskim. Jestem zwiadowcą. To jest desant, wykonujemy także skoki. Miałem wsparcie z Wojska Polskiego podczas walki – dodał.
Podczas gali finałowej bliski triumfu był Aleksander Stawirej z wagi superciężkiej, który zdaniem sędziów minimalnie przegrał z Josephem Goodallem z Australii. Z kolei dzielny Adrian Kowal uległ na punkty po interesującej potyczce wicemistrzowi olimpijskiemu z Rio de Janeiro, Francuzowi Sofiane Oumiha.
– Nie śledziłem wcześniejszych walk Aleksandra, poza jego pojedynkiem podczas meczu Polska – Niemcy w Brodnicy. Pokazał serce do walki, wypadł naprawdę świetnie. Jest na pewno dobry materiał na przyszłość. Wielkie brawa także dla Adriana Kowala, który pokazał się z ambitnej strony – zakończył Kostecki, który najbliższy pojedynek stoczy już w sobotę podczas XII Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Roberta Kopytka w Jaworznie.





