Coraz lepsze wyniki, szczególnie w młodszych kategoriach wiekowych doceniły władze polskiego sportu.
W środę podczas oficjalnej konferencji prasowej Witold Bańka, minister Sportu i Turystyki wraz z Cezarym Jurkiewiczem, prezesem Polskiej Fundacji Narodowej ogłosili powiększenie liczby sportowców korzystających z programu „Team100” o kolejne 73 nazwiska. Miło nam donieść, że w tej grupie znalazło się aż 13 zapaśników. Jest to z pewnością efekt bardzo udanego dla tego sportu roku 2017.
Przypomnijmy, że program „Team 100” to wspólny Program Polskiej Fundacji Narodowej oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki, który powstał z inicjatywy ministra ministra Witolda Bańki. Operatorem programu jest Instytut Sportu. Państwowy Instytut Badawczy i jest w nim już 200 młodych sportowców.
Grupa zapaśników jest bardzo silna. Otwiera ją wicemistrz świata Mateusz Bernatek oraz jego najgroźniejszy rywal, młodzieżowy mistrz Europy Roman Pacurkowski. Z grona klasyków znaleźliśmy na liście jeszcze mistrza świata kadetów z 2016 roku Gerarda Kurniczaka. Naszych wolniaków reprezentują startujący w najcięższych wagach Kamil Kościółek i Jakub Brylewski oraz Krzysztof Sadownik i Patryk Ołenczyn. Do programu „Team 100” włączonych zostało także sześć najzdolniejszych zapaśniczek: Katarzyna
Mądrowska, Ewelina Ciunek, Dominika Szynkowska, Beata Kośla, Agata Walerzak i Aleksandra Wólczyńska.
– Jest nam bardzo miło, że władze sportu i Polskiej Fundacji Narodowej docenili postępy naszych zawodników. W tym roku przed nimi kolejne bardzo ważne turnieje, w których liczymy na następne medale. Na liście „Team 100” są przecież przyszli olimpijczycy. Wiele wskazuje, że niektórzy mają szansę wyjazdu już na najbliższe igrzyska do Tokio – mówi prezes Polskiego Związku Zapaśniczego, Andrzej Supron.
Głównym celem „Team100” jest wsparcie młodych, polskich i perspektywicznych zawodników, członków kadr narodowych, uprawiających indywidualne dyscypliny olimpijskie.
Aktualny budżet programu to ponad 8 mln zł rocznie. Każdy ze sportowców otrzymuje roczne dofinansowanie w wysokości około 40 tys. zł.





