SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Zapasy
  3. W Cartusii Ormianie czują się znakomicie
W Cartusii Ormianie czują się znakomicie

W Cartusii Ormianie czują się znakomicie

0
0

GKS Cartusia w tym roku znowu chce się liczyć w zapaśniczej rywalizacji. Kaszubski klub co roku zdobywa medale na najważniejszych turniejach. Wiele dobrego dla rozwoju klubu wnieśli naturalizowani Ormianie – Chcemy utrzymać ten poziom, który ostatnio prezentujemy i zdobywać medale na mistrzowskich imprezach we wszystkich kategoriach wiekowych. Może w niedługim czasie, któryś z naszych zawodników wywalczy medal na mistrzostwach świata, czy Europy. Na razie cieszymy się, że naszych zawodników
nie brakuje w poszczególnych reprezentacjach – mówi człowiek legenda Cartusii, Andrzej Pryczkowski.
Z racji pełnionej funkcji, przewodniczącego rady miejskiej Kartuz, Pryczkowski jest jedynie kierownikiem sekcji zapasów kartuskiego klubu. Ale o zapasach w Cartusii ten człowiek wie wszystko i może o tym sporcie godzinami rozmawiać. Jedna historia okazała się dla kaszubskiego klubu przełomowa.
– Któregoś dnia, gdzieś 20 lat temu, już po upadku ZSRR, spotkałem na targowisku niewysokiego faceta, który z racji sylwetki pasował mi do wyglądu zapaśnika. Nazywał się Artur Pogosjan. Szybko nawiązaliśmy kontakt i ten człowiek skierował nas do odpowiednich ludzi w byłej stolicy Armenii – Eczmiadzynu. Od tego momentu zaczęliśmy współpracować z tym miastem na różnych płaszczyznach sportowych. Z kolei Artur po zaliczeniu odpowiednich kursów trenerskich stał się jednym z naszych szkoleniowców –
przekonuje kierownik sekcji.
Później do klubu trafił Edward Barsegjan, któremu w 2010 roku obywatelstwo przyznał prezydent Lech Kaczyński.
– Pismo z kancelarii prezydenta o nadaniu obywatelstwa Barsegjanowi przyszło do nas dosłownie tydzień przed katastrofą smoleńską. Lech Kaczyński jest zresztą honorowym członkiem GKS Cartusia – wspomina Pryczkowski.
Od prawie czterech lat w Cartusii jest kolejny Ormianin, Gevorg Sahakyan, który w listopadzie 2016 otrzymał polskie obywatelstwo, które przyznał prezydent Andrzej Duda.
– Grzegorz, to już bardzo utytułowany zawodnik. Miał trochę pecha, że w swojej kategorii miał w Armenii zbyt silnego zawodnika, który zresztą dostawał dodatkowe poparcie poprzez rodzinne konotacje. Dlatego z chęcią przyjął naszą propozycję. Jeszcze nie raz ten zapaśnik sprawi nam miłą niespodziankę. Ogólnie zmierzamy do tego, żeby na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio Cartusia miała swojego zapaśnika. Być może będzie nim właśnie Sahakyan, ale w Kartuzach młodzieży do uprawiania zapasów nie
brakuje – przekonuje Andrzej Pryczkowski. W klubie doskonale wykonywana jest praca z młodzieżą. Jest cała plejada bardzo uzdolnionych klasyków. Na czele z Krzysztofem Niklasem, Aleksandrem Mielewczykiem, Oliwierem Godzińskim, Nikodemem i Andrzejem Drewami, Sebastianem Birem i Natanem Wolskim. Nad ich prawidłowym rozwojem pracuje doskonale zgrany sztab trenerski. W Cartusii szkoleniowe trio tworzą: Marcin Dobka, Bartłomiej Pryczkowski i Artur Pogosjan. Nic zatem dziwnego, że w stylu klasycznym
GKS Cartusia od lat jest krajowym potentatem.

Waldek Zawołowicz / PZZ