SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Wojownicy
  3. MMA
  4. Droga do XTB KSW 110 – Tymoteusz Łopaczyk i Madars Fleminas
Droga do XTB KSW 110 – Tymoteusz Łopaczyk i Madars Fleminas

Droga do XTB KSW 110 – Tymoteusz Łopaczyk i Madars Fleminas

0
0

W drugiej walce wieczoru gali XTB KSW 110 w Rzeszowie numer cztery rankingu wagi półśredniej, niepokonany od pięciu walk Tymoteusz Łopaczyk, zetrze się w okrągłej klatce z numerem siedem zestawienia, Madarsem Fleminasem.

Bilety w sprzedaży na eBilet.pl

Tymoteusz Łopaczyk wejdzie do okrągłej klatki po raz trzeci. Ostatni raz rywalizował w niej w marcu, kiedy to starł się z Oskarem Szczepaniakiem. Badawczo rozpoczęli walkę obaj zawodnicy. Wyprowadzali pojedyncze ciosy i kopnięcia, szachując się w stójce. W jednej z akcji Szczepaniak trafił obrotowym kopnięciem i wyprowadził kilka mocnych ciosów. Łopaczyk z każdą chwilą rozkręcał się jednak coraz bardziej. Batalia stała się bardzo wyrównana. W pewnej chwili Tymoteusz trafił kilkoma potężnymi sierpami na głowę rywala. Oskar instynktownie ruszył po nogi przeciwnika, ale już na macie Łopaczyk nieustępliwie wyprowadzała kolejne ciosy, po których do akcji wkroczył sędzia i przerwał walkę.

Zaraz po pojedynku Tymoteusz Łopaczyk powiedział:

– Oskar jest niesamowitym zawodnikiem. W walce były schody, nie było lekko, ale udało mi się wykorzystać moment i moja ręka powędrowała w górę.

Tymoteusz Łopaczyk nie kryje swoich mistrzowskich ambicji. Dzięki ostatniemu zwycięstwu jest na fali pięciu tryumfów z rzędu i zapowiada, że kolejną walką chce pokazać, iż zasłużył na starcie o pas.

Łopaczyk zawodową rywalizację rozpoczął w roku 2016. Do dziś stoczył szesnaście pojedynków i trzynaście z nich wygrał. Dziesięć razy kończył rywali przed czasem. Siedem razy zwyciężał przez nokaut, a trzy przez poddania. Jest byłym mistrzem organizacji Armia Fight Night i Babilon MMA. Posiada też czarny pas w brazylijskimi jiu-jitsu.

Madars Fleminas stoczy piąty pojedynek w okrągłej klatce. Ostatni raz rywalizował w niej w kwietniu. Zmierzył się wówczas z Kacprem Koziorzębskim. Pojedynek był bardzo wyrównany. Zawodnicy głównie postawili na mocne stójkowe wymiany, ale były też obalenia, walka w parterze i klincz pod siatką, fani mogli więc oglądać cały przekrój MMA. Ostatecznie starcie zostało stoczone na pełnym dystansie i po piętnastu minutach efektownego pojedynku sędziowie niejednogłośnie zwycięzcą wskazali Kacpra Koziorzębskiego.

Po konfrontacji Fleminas nie krył rozgoryczenia wynikiem, o czym napisał w mediach społecznościowych.

– Myślałem, że zrobiłem wystarczająco dużo, żeby wygrać walkę… Obejrzałem ją jeszcze raz i nadal nie rozumiem, jak sędziowie mogli to tak wypunktować. Ale cóż, tak to już jest. Wracam do roboty.

Fleminas stoczył dwadzieścia zawodowych pojedynków, z których trzynaście zakończył jako tryumfator. Popularny „Łotewski Express” najczęściej wygrywa nokautując swoich rywali. Do tej pory siedem razy posyłał przeciwników na deski, a raz odniósł zwycięstwo przez poddanie. W KSW popisał się efektownym nokautem na Arturze Szczepaniaku, za co został nagrodzony bonusem. Teraz zapowiada, że da kolejny efektowny występ w klatce.

– To będzie kolejna szansa, aby dać dobre show. Zawalczę w drugim starciu wieczoru z numerem cztery rankingu. Czas o sobie przypomnieć i pokazać to, co lubię robić najbardziej.

W walce Tymoteusza Łopaczyka z Madarsem Fleminasem istnieje duża szansa na to, że jeden z zawodników padnie. Czy jednak faktycznie starcie zakończy się przed czasem? Przekonamy się już 20 września podczas gali XTB KSW 110 w Rzeszowie.