W przedostatnim dniu rozgrywanych w Warszawie Mistrzostw Europy w zapasach dwóch polskich klasyków walczyło w pojedynkach półfinałowych, ale tylko jednemu udało się wywalczyć europejski finał.
Tym, który tego dokonał jest Mateusz Bernatek AKS Piotrków Trybunalski (67kg). Nasz reprezentant rozpoczął turniej od pewnej wygranej (3:1) nad trzecim seniorem Europy, Mołdawianinem Daniorem Islamovem. W ćwierćfinale czekaliśmy na wielkie emocje, gdyż przeciwnikiem Polaka miał być mistrz świata i Europy, Rosjanin Artjom Surkov. Mateusz z Artjomem na ME spotykał się już dwukrotnie. Raz w juniorach w 2013 roku, podczas walki finałowej w macedońskiej stolicy, Skopje, którą wygrał piotrkowianin zostając mistrzem Europy. Drugi raz ci dwaj zawodnicy spotkali się w trzeciej rundzie dorosłych ME w 2017 roku w Nowym Sadzie ( Serbia). Tam jednak pojedynek wygrał Rosjanin. Bilans 1:1. I tak też pozostanie, ponieważ kontuzjowany Surkov nie wyszedł do pojedynku ćwierćfinałowego i tym samym nasz reprezentant awansował do półfinału ME. W tym pojedynku Mateusz spotkał się z trzecim seniorem globu, reprezentantem Armenii Slavikiem Galustjanem. Walka była bardzo zacięta i wyrównana. Mateuszowi trudnobyło się dobrać do niewygodnie walczącego przeciwnika. Ormianin , dużo wyższy od Polaka, budową ciała nieprzypominający zapaśnika, ma specyficzny i niewygodny dla swoich rywali styl walki. Jednak piotrkowianin znalazł skuteczną receptę na swojego przeciwnika. Gdy tylko dostał Ormianina do parteru, błyskawicznie wykonał akcję (ręka-głowa), która przesądziła o końcowym wyniku. Ostatecznie Polak zwyciężył (5:4) i w jutrzejszym finale zmierzy się o tytuł mistrza Europy z Serbem Mate Nemesem. Podopieczny bułgarskiego trenera Stojana Dobrewa może się pochwalić m.in brązowym medalem MŚ wywalczonym w 2019 roku w Nur Sultanie , który dał mu przepustkę na igrzyska olimpijskie. Tak więc czekamy na wielki finał z udziałem naszego BAM BAMA!!

Drugim naszym półfinalistą był Roman Pacurkowski (72kg) AZS AWF Warszawa-zapasy, który swój turniej rozpoczął od spacerku (10:0) z Austriakiem Bergerem, by w walce ćwierćfinałowej wprost rozjechać Turka Selcuka Cana (11:3). Zawodnik znad Bosforu we wcześniejszej fazie turnieju sprawił mega sensację, zwyciężając trzykrotnego mistrza świata, Niemca Franka Stablera!! W półfinale Romek zmierzył się z Malkhasem Amojanem ( Armenia),który ma w swym dorobku tytuły mistrza świata i Europy juniorów. Tym razem Romek musiał uznać wyższość swojego rywala. Ormianin w pierwszej rundzie zdobył 6 punktów technicznych, których przez następne cztery minuty skutecznie bronił. Romkowi pozostaje walka o medal brązowy ME. A jego przeciwnikiem będzie zwycięzca pary Alen Fodor (CRO) – Maksym Yevtushenko (UKR).

Dziś na stołecznych matach oprócz Bernatka i Pacurkowskiego walczyło jeszcze trzech polskich reprezentantów.
60kg- Grzegorz Kunkel RCSZ Olimpijczyk Radom
w pierwszym pojedynku spotkał się z mistrzem świata, Rosjaninem Siergiejem Jemielinem, z którym gładko przegrał przez przewagę techniczną. Ponieważ zawodnik zza wschodniej granicy dotarł do finału tym samym otworzył drogę Polakowi w repasażach. A w nim nasz młody zawodnik spotka się z węgierskim zapaśnikiem Andrasim.
82kg- Edgar Babayan KS Sobieski Poznań
zupełnie nie powalczył z Ukraińcem Jaroslawem Filczakowem, przegrywając przez przewagę techniczną.
97kg-Tadeusz Michalik KS Sobieski Poznań
również nie powalczył na warszawskich ME. Fin Arvi Sovalainen wygrał z naszym olimpijczykiem przez przewagę techniczną.
KLASYCZNY DZIEŃ DOBIEGŁ KOŃCA. CZEKAMY NA JUTRZEJSZE WALKI Z UDZIAŁEM BAM BAMA I ROMANA!!!
KIBICUJEMY NASZYM
autor- Artur Janiak





