W dniach 16 do 18 października 2026 w Las Vegas (USA) zapaśnicy stylu wolnego powalczą o tytuły najlepszych młodzieżowców na świecie.
Styl wolny w USA cieszy się statusem niemal kultowym, co gwarantuje, że poziom sportowy w Las Vegas będzie ekstremalnie wysoki i to nie tylko ze strony gospodarzy. Polscy reprezentanci będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności by wbić się do strefy medalowej.
Ale dla naszych młodzieżowców, stanowiących bezpośrednie zaplecze kadry seniorskiej, start w Stanach Zjednoczonych to nie tylko okazja do konfrontacji z najmocniejszymi zawodnikami, ale też spora dawka doświadczenia w pojedynkach z zawodnikami spoza Europy.
Pod wodzą trenera Sławomira Rogozińskiego wystartują dwaj nasi reprezentanci, a ich trenerem jest – wspierający kadrę – Wojciech Sadowski.
Piotr Werbowy
– USA, Las Vegas, to bardzo trudny teren, gdy popatrzymy na popularność stylu wolnego w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdy do tego dodamy fakt, że zjedzie się tam śmietanka światowa, to robi się jeszcze trudniej. Z drugiej strony, to świetna okazja do zbierania doświadczeń i lekcji na przyszłość. Jakie założenia przyjął Pan wraz z trenerem Rogozińskim przed startem braci Szuckich?
Wojciech Sadowski
– Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak wysoki poziom sportowy czeka nas w Las Vegas. Mistrzostwa Świata to turniej, w którym nie ma przypadkowych zawodników, a każdy pojedynek wymaga maksymalnego zaangażowania, koncentracji i charakteru. Podchodzimy do tego startu z dużym spokojem, ale również z ambicjami. Nie stawiamy przed zawodnikami konkretnych miejsc, ale oczekujemy walki o każdą akcję i maksymalnego wykorzystania swoich możliwości.
W ostatnim czasie zarówno Igor, jak i Filip pokazali na arenie krajowej i międzynarodowej, że ich udział w mistrzostwach świata nie jest dziełem przypadku.
Igor jako mistrz Polski seniorów oraz srebrny medalista międzynarodowego turnieju Grand Prix w Hiszpanii udowodnił, że potrafi rywalizować z mocnymi przeciwnikami. W Hiszpanii przegrał jedynie minimalnie z reprezentantem Kazachstanu.
Filip również ma na swoim koncie medal mistrzostw Polski seniorów, a także zwycięstwa nad zawodnikami europejskiej i światowej czołówki, w tym nad mistrzem Europy. Pokazał już, że potrafi nawiązać równorzędną walkę z bardzo wymagającymi rywalami.
Nie jedziemy do Las Vegas na wycieczkę ani wyłącznie po doświadczenie. Jedziemy walczyć, wygrywać kolejne pojedynki i, jeśli pojawi się taka możliwość, włączyć się do rywalizacji o strefę medalową.
Wierzę, że obaj są na to gotowi. Ostatecznie wszystko zweryfikuje mata.
Piotr Werbowy
– Stres, duma, zwiększone poczucie obowiązku, czy „kalkulacja na chłodno”? Co czuje trener, gdy jego klubowi podopieczni mają stanąć do walki w czempionacie globu?
Wojciech Sadowski
– Przede wszystkim ogromną dumę. Dla trenera klubowego nie ma chyba większej satysfakcji niż obserwowanie, jak zawodnicy, których prowadzi się przez kolejne etapy szkolenia, docierają do rywalizacji na najwyższym światowym poziomie.
Oczywiście pojawiają się emocje, stres i poczucie odpowiedzialności, ale z biegiem lat człowiek uczy się nad nimi panować. W takich momentach wracam myślami do codziennych treningów, ciężkiej pracy i wszystkich wyrzeczeń, które doprowadziły nas do tego miejsca.
Chciałbym tutaj podkreślić coś, co moim zdaniem jest szczególnie ważne. Igor i Filip Szuccy są doskonałym przykładem tego, że w sporcie nie zawsze wygrywa największy talent, ale często ten, kto jest najbardziej wytrwały. Kiedy rozpoczynali swoją przygodę z zapasami, nie byli zawodnikami szczególnie wyróżniającymi się na tle rówieśników. Nie dominowali na zawodach wojewódzkich, a nawet podczas rywalizacji wewnątrzklubowej często musieli uznawać wyższość kolegów. Jednak dzięki determinacji, systematycznej pracy, dyscyplinie, sumienności, a przede wszystkim wzajemnemu zaufaniu i lojalności wobec klubu oraz trenerów, przeszli ogromną sportową drogę. Dzisiaj należą do najlepszych zawodników w Polsce w swojej kategorii wiekowej i reprezentują nasz kraj na mistrzostwach świata.
To dla mnie ogromna satysfakcja, ale również ważny przekaz dla naszych najmłodszych zawodników i ich rodziców. Nie zawsze ten, kto wygrywa w wieku 10 czy 12 lat, będzie najlepszy w przyszłości. Najważniejsze jest to, żeby się nie poddawać, konsekwentnie pracować i wierzyć w proces szkolenia.
Znam Filipa i Igora i wiem, że sam udział w mistrzostwach świata ich nie zadowala. Mają swoje sportowe marzenia i ambicje. Wierzę, że obecny poziom w kategorii U23 to dopiero kolejny etap ich kariery, a docelowo chcemy, żeby skutecznie rywalizowali również w światowej czołówce seniorów.
Ich historia pokazuje, że talent może pomóc na początku drogi, ale to charakter, dyscyplina i ciężka praca decydują o tym, jak daleko zawodnik zajdzie.
Piotr Werbowy
– Jak ważne jest dla zawodnika, że w trakcie zawodów na szczeblu światowym w narożniku stoi za nim trener klubowy. Ta wiedza pomaga, czy raczej paraliżuje? Jakie są Pana doświadczenia w takich sytuacjach?
Wojciech Sadowski
– Uważam, że ma to ogromne znaczenie, szczególnie w przypadku zawodników, z którymi pracuje się na co dzień przez wiele lat.
Trener klubowy zna nie tylko możliwości techniczne i fizyczne zawodnika, ale przede wszystkim jego charakter, emocje i sposób reagowania w trudnych sytuacjach.
Często porównuję tę relację do relacji rodzica z dzieckiem. Rodzic doskonale widzi, kiedy jego dziecko ma lepszy lub gorszy dzień, kiedy potrzebuje wsparcia, a kiedy mobilizacji. Podobnie jest w relacji trenera z zawodnikiem.
Pracując z zawodnikiem przez wiele lat, potrafimy dostrzec rzeczy, których ktoś z zewnątrz może nie zauważyć. Czasami wystarczy jedno słowo, odpowiedni gest czy krótka rozmowa, żeby zawodnik odzyskał pewność siebie i właściwe nastawienie do walki.
Dlatego uważam, że decyzja trenera kadry narodowej Artura Albinowskiego o włączeniu trenera klubowego do sztabu podczas mistrzostw świata jest bardzo słuszna. To pokazuje zrozumienie, jak ważna jest współpraca pomiędzy kadrą narodową a klubem, w którym zawodnicy na co dzień się szkolą.
Sam jako trener kadry narodowej U17 również kieruję się taką zasadą. Przy organizacji najważniejszych wyjazdów i startów międzynarodowych staram się, w miarę możliwości, angażować trenerów klubowych, którzy przez lata przygotowują swoich zawodników.
Uważam, że trenerzy klubowi, którzy poświęcają wiele lat swojego życia, czasu i energii na rozwój zawodników, powinni mieć możliwość uczestniczenia w najważniejszych momentach ich kariery. To nie tylko wsparcie szkoleniowe, ale również forma docenienia ich codziennej pracy i zaangażowania.
Oczywiście na macie ostatecznie wszystko zależy od zawodnika. Jednak świadomość, że w narożniku stoi ktoś, kto zna go od najmłodszych lat, kto przeżywał z nim zarówno porażki, jak i zwycięstwa, może dawać ogromne poczucie pewności i spokoju.
W zapasach na matę wychodzi jeden zawodnik, ale za jego sukcesem zawsze stoi cały zespół ludzi. Dlatego uważam, że obecność trenera klubowego na najważniejszych imprezach powinna być naturalnym elementem współpracy między klubem a kadrą narodową.
Przy wsparciu trenera klubowego MLUKS Karlino w kategorii FS 92 kg wystartuje Igor Szucki. Zapaśnik z Karlina wywalczył w ubiegłym roku tytuł Młodzieżowego Mistrza Polski w kategorii FS 86 kg, a w roku bieżącym sięgnął po tytuł Mistrza Polski Seniorów w kategorii FS 92 kg.
Do walk w kategorii FS 97 kg przystąpi brat Igora, Filip Szucki, który w ubiegłym roku wywalczył tytuł Mistrza Polski Seniorów i Młodzieżowego Mistrza Polski, a w roku bieżącym zdobył „srebrną koronę” Mistrza Polski. Pokazał się też z dobrej strony na międzynarodowych turniejach seniorskich zdobywając srebrny medal turnieju w Bukareszcie, stając na trzecim miejscu podium turniejów w Tallinie i Madrycie oraz plasując się tuż za podium Memoriału Wacława Ziółkowskiego.
Kierowniczką ekipy będzie Elżbieta Garmulewicz, a fizjoterapeutką Noemi Szyler.
PROGRAM ZAWODÓW
16 października 2026 środa
10:30 czasu lokalnego – 19:30 czasu polskiego
Runda kwalifikacyjna kategorii FS: 61kg, 74kg, 86kg, 92kg, 125kg
Na maty w Las Vegas wyjdzie: Igor Szucki
16:45 czasu lokalnego – 17 października 01:45 czasu polskiego
Półfinały kategorii rozgrywanych w porannej sesji kwalifikacyjnej.
17 października 2026 czwartek
10:30 czasu lokalnego – 19:30 czasu polskiego
Runda kwalifikacyjna kategorii FS: 57kg, 65kg, 70kg, 79kg, 97kg
oraz repasaże kategorii rozgrywanych poprzedniego dnia.
Na maty w Las Vegas wyjdzie: Filip Szucki
16:45 czasu lokalnego – 18 października 01:45 czasu polskiego
Półfinały kategorii rozgrywanych w porannej sesji kwalifikacyjnej.
18:00 czasu lokalnego – 18 października 03:00 czasu polskiego
Finały kategorii rozgrywanych dnia poprzedniego.
18 października 2026 piątek
10:30 czasu lokalnego – 19:30 czasu polskiego
Repasaże kategorii rozgrywanych poprzedniego dnia.
13:00 czasu lokalnego – 22:00 czasu polskiego
Finały kategorii rozgrywanych dnia poprzedniego.
Transmisja z mistrzostw prowadzona będzie w portalu +UWW, a zapowiedzi poszczególnych walk oraz rezultaty można śledzić na stronie internetowej arena.uww.org
Trzymamy kciuki, kibicujemy!
Opracował: Piotr Werbowy
Zdjęcia: UWW





