Prezes Andrzej Supron: Polskie zapasy kobietami stoją
Z Budapesztu reprezentacja Polski w zapasach do lat 23 wróciła tylko z jednym medalem. Brązowy krążek w wadze do 68 kg wywalczyła Natalia Strzałka. Wcześniej zapaśniczka Slavii Ruda Śląska została młodzieżową mistrzynią Europy. Z całą pewnością można dodać, że jest to rok Natalii Strzałki.
– Wielkie ukłony dla Natalii i sztabu szkoleniowego. Zawodniczka ta świetnie się rozwija, regularnie przywozi medale z mistrzowskich turniejów. Jej rywalizacja z Agnieszką Wieszczek-Kordus może tylko dobrze zrobić dla naszej dyscypliny – mówi prezes PZZ, Andrzej Supron.
Szef polskich zapasów co prawda nie jest zadowolony z postawy klasyków i wolniaków, ale 2019 rok ogólnie ocenia bardzo wysoko.
– W tym roku nasze zapaśniczki i nasi zapaśnicy wywalczyli 21 krążków na wszystkich mistrzowskich imprezach. Jest to najlepszy wynik od lat. Stale powtarzam, że idziemy w dobrym kierunku. Ale ogólnie mogę powiedzieć, że polskie zapasy kobietami stoją. Panowie weźcie się w garść – apeluje wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980).
W przyszłym roku najważniejszą imprezą będą oczywiście Igrzyska Olimpijskie w Tokio, ale wcześniej zapaśników czekają dwa turnieje kwalifikacyjne w Budapeszcie i Sofii. Tylko finaliści wywalczą paszporty na IO.
– Ale wcześniej w Rzymie odbędą się mistrzostwa Europy, które będą równie ważne. Na przykład Roksana Zasina wywalczyła dla Polski kwalifikację w wadze 53 kg. Ale przecież w tej wadze jest jeszcze Katarzyna Krawczyk. Dlatego na mistrzostwach Europy będą chciały obie walczyć. Póki co, w turniejach kwalifikacyjnych liczę na jeszcze dwie, trzy paszporty do Tokio – zakończył Andrzej Supron.





