W Belgradzie dobiegł końca silnie obsadzony klasyczny turniej zapaśniczy Ljubomir Ivanovic Gedza Memorial. Przez bałkańskie maty przewinęło się 66 zawodników z 8 państw, w tym wielu medalistów IO,MŚ,ME.
W tej doborowej stawce bardzo dobrze powalczyli podopieczni trenerów: Włodka Zawadzkiego i Józka Tracza, którzy nakosili 9 krążków. Najlepiej z biało-czerwonych wypadł brązowy medalista olimpijski z Tokio, Tadeusz Michalik, który zwyciężył w kategorii do 97kg. Cieszy postawa naszego klasyka, który po nie najlepszym występie w Pytlasie, w Serbii już powalczył jak na mistrza przystało . Polak w 1/2 finału udanie zrewanżował się Serbowi Mikhailowi Kajaii, z którym przegrał w 2019 roku w Taszkiencie bój o brązowy medal MŚ. Jeszcze cenniejsze zwycięstwo Tadek odniósł w finale, w którym rozprawił się z dwukrotnym mistrzem świata Turkiem Metehanem Basarem.
Na drugim stopniu podium kategorii do 60 kg stanął Mateusz Szewczuk, który w drodze do finału pokonał po zaciętej i wyrównanej walce Michała Tracza. W finale Polak uległ jednak Węgrowi Kecskemeti zajmując drugie miejsce. Brązowe krążki w tej wadze wywalczyli Grzegorz Kunkel i wspomniany Michał Tracz.
Brązowe medale wywalczyli również: Mateusz Bernatek (72kg), Maksym Zakcharczuk (77kg) oraz Szymon Szymonowicz (87 kg), który odniósł cenne zwycięstwo nad silnym Turkiem Cengizem.
Podobać mógł się również kolejny medalista, Tomek Wawrzyńczyk, który w Belgradzie stanął na najniższym stopniu podium. Raciborzanin w walce o brąz efektownie wypunktował trzeciego seniora Europy, Węgra Dariusza Vitka.
Jak nam powiedział trzykrotny medalista olimpijski Józef Tracz. Był to dobry występ naszych klasyków, widać było charakter i wolę walki. Nasi zawodnicy po zimnym prysznicu na Pytlasie odrobili lekcje i na serbskich matach zaprezentowali się o niebo lepiej. Oczywiście pojawiały się błędy nad którymi musimy jeszcze popracować – dodaje Tracz. Teraz nas reprezentanci pojadą na ostatni turniej, który w przyszłym tygodniu odbędzie się w Druskiennikach. Na Litwie nasi klasycy pozostaną jeszcze przez dziewięć dni trenując w międzynarodowej obsadzie, po czym zameldują się jeszcze na kilka dni do Spały i 9 września powrócą do Belgradu już na światowy czempionat.
Wielkie gratulacje dla klasycznych medalistów.
autor- artjan





