Na szczęście, to nic poważnego. Podczas niedawnego zgrupowania reprezentacji kobiet w Paryżu lekkiej kontuzji prawego kciuka doznała Agnieszka Wieszczek-Kordus.
– To tylko lekkie draśnięcie, to nawet nie jest kontuzja. Kciuk jest dobrze zabezpieczony i mogę bez problemów trenować. Mój występ w Kaspijsku absolutnie nie jest zagrożony – tłumaczy reprezentantka Polski, która w Kaspijsku będzie walczyć w wadze do 72 kg. Czołowa zapaśniczka naszej ekipy na facebooku zaprezentowała swój obandażowany kciuk. Jedak drobny uraz w niczym czołowej zawodniczce nie przeszkadza.
Podczas ostatniego zgrupowania w Paryżu nasze zawodniczki miały bardzo dobre warunki do trenowania. Oprócz reprezentacji Polski przebywały tam jeszcze inne silne drużyny, które także przygotowywały się do mistrzostw Europy. Polki skorzystały z okazji i mogły sprawdzić swoją formę na tle innych ekip.
– Mogłyśmy ćwiczyć razem z Niemkami, Francuzkami, czy Rosjankami. Było tam dużo walk i sparingów zadaniowych. Od środy wkraczamy już w ostatni etap przygotowań do mistrzostw Europy. Tak naprawdę zostało nam tylko szlifowanie formy, jeszcze trochę dynamiki i odpoczynku. Najcięższe treningi już za nami – dodaje brązowa medalistka olimpijska z Pekinu (2008).
Prosto ze zgrupowania w Spale zapaśniczki trenera Piotra Krajewskiego w poniedziałek odlecą do Rosji.
– O 12.45 mamy samolot do Moskwy i stamtąd przeniesiemy się do Dagestanu – kończy zawodniczka Grunwaldu Poznań.
Waldek Zawołowicz / PZZ





