SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Zapasy
  3. Edgar Babayan mierzy w złoto!
Edgar Babayan mierzy w złoto!

Edgar Babayan mierzy w złoto!

0
0

Tak walczyć potrafią tylko mistrzowie. Edgar Babayan podczas międzynarodowego turnieju w Sofii męczył się tylko z zawodnikiem gospodarzy. Z pozostałymi wygrał jak chciał i reprezentant Polski w cuglach wygrał rywalizację w wadze do 82 kg. Jest to znakomity prognostyk przed zbliżającymi się w mistrzostwami Europy w Kaspijsku.
– Co prawda, mistrzostwa Europy rozpoczynają się dopiero za ponad miesiąc, ale z tego powodu nie mam zamiaru narzekać. Moim i trenerów celem jest podtrzymanie takiej dyspozycji do kontynentalnego czempionatu w Kaspijsku. Chcę być jeszcze lepszy – zapowiada zapaśnik Sobieskiego Poznań.
Przypomnijmy, że od momentu uzyskania polskiego obywatelstwa Babayan podczas mistrzostw Europy w Rydze (2016) wywalczył srebrny medal w wadze do 80 kg. Ale Ormianin ma teraz znacznie większe ambicje.
– Przed wyjazdem do Kaspijska stawiam sobie za cel zdobycie złota. Wychodzę z prostego założenia. Jeśli nie będę mierzyć w pierwsze miejsce, to zajmę ostatnie. Ponieważ nie jestem minimalistą, dlatego interesuje mnie tam zwycięstwo – deklaruje Babayan.
Co ciekawe, sympatyczny Ormianin po raz pierwszy w życiu będzie walczyć w Dagestanie. Nigdy wcześniej nie był tam na treningach, czy jakimkolwiek turnieju. Dlatego trochę obawia się walk z miejscowymi zapaśnikami.
– Gospodarzom sędziowie zawsze trochę pomogą. Przekonałem się o tym już wielokrotnie, w tym ostatnio w Sofii. Dlatego chcę być perfekcyjnie przygotowanym, żeby nawet sędziowie nie byliby w stanie zrobić mi krzywdy – dodaje urodzony w Erywaniu zapaśnik.
Babayan tylko przez tydzień trochę odpocznie od treningów z kadrowiczami. Już 3 kwietnia kadra trenera Hazbulaka Bazorkina zbierze się na zgrupowaniu w Spale.
– 19 kwietnia będziemy już w Dagestanie i będziemy się przygotowywać aż do rozpoczęcia mistrzowskiego turnieju. Trochę popracuję jeszcze nad techniką. Jest to moja najsilniejsza broń. Wszyscy rywale wiedzą, że moją ulubioną akcją jest…”nurek”. Zainteresowani dobrze wiedzą, jak to wygląda. Muszę jeszcze trochę nad nią popracować, tym bardziej, że trener Bazorkin w swojej pracy szczególnie zwraca uwagę na technikę – kończy zwycięzca turnieju w Sofii.

Waldek Zawołowicz / PZZ