SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Zapasy
  3. Niedosyt po Astanie. Klasycy podsumowują Mistrzostwa Świata
Niedosyt po Astanie. Klasycy podsumowują Mistrzostwa Świata

Niedosyt po Astanie. Klasycy podsumowują Mistrzostwa Świata

0
0

Reprezentacja Polski w stylu klasycznym zakończyła rywalizację w Mistrzostwach Świata Seniorów w Astanie bez medalu. Najbliżej walki o podium był Arkadiusz Kułynycz, który w kategorii do 87 kg zajął 7. miejsce. Aleksander Mielewczyk został sklasyfikowany na 17. pozycji w kategorii do 72 kg, a Mairbek Salimov na 25. miejscu w wadze do 63 kg.

W klasyfikacji drużynowej reprezentacja Polski zajęła 26. miejsce w gronie 54 startujących reprezentacji.

Trener reprezentacji Edward Barsegjan nie ukrywa, że po turnieju pozostał duży niedosyt.

– Mam duży niedosyt po tym starcie, przede wszystkim ze względu na kategorię do 87 kg. Arkadiusz Kułynycz był bardzo blisko walki o medal. Stoczył wyrównany pojedynek z bardzo mocnym rywalem, a później w repasażu przegrał minimalnie. Gdyby awansował do walki o brąz, spotkałby się z Ormianinem, z którym wcześniej już kilkukrotnie wygrywał.
Aleksander Mielewczyk prowadził 7:0, ale nie wytrzymał presji i pozwolił rywalowi odwrócić losy pojedynku. Bardzo słabo oceniam natomiast występ Mairbeka Salimova – podsumował Edward Barsegjan.

Arkadiusz Kułynycz najbliżej strefy medalowej

Najlepszy wynik spośród polskich klasyków osiągnął Arkadiusz Kułynycz. Reprezentant Polski w kategorii GR 87 kg rozpoczął turniej od zwycięstwa 3:1 nad Bachirem Sid Azarą z Algierii.

W kolejnym pojedynku przegrał 0:5 z Alirezą Azizkhoon Mohmadipianim z Iranu. Awans Irańczyka do finału otworzył Polakowi drogę do repasaży.

Kułynycz wykorzystał pierwszą szansę, pokonując Batbayara Tsogtbaatara z Mongolii przez położenie na łopatki przy prowadzeniu 10:0.

W następnym repasażu zmierzył się z Yaroslavem Filchakovem z Ukrainy. Polak przegrał bardzo wyrównaną walkę 1:2 i stracił możliwość pojedynku o brązowy medal.

Ostatecznie Arkadiusz Kułynycz został sklasyfikowany na 7. miejscu w gronie 32 zawodników.

– Strat w mistrzostwach Świata uważam za dostateczny. Wyjeżdżająca na imprezę mistrzowską zawsze stawiam sobie najwyższe cele i zdobycie medalu. Tym razem się nie udało. Stoczyłem cztery walki, które dały Nam duży materiał do analizy. Na kolejny rok patrzę optymistycznie z wielkimi nadziejami zdobycia dla Polski kwalifikacji, a następnie medalu w Los Angeles.

Mielewczyk prowadził 7:0, ale stracił przewagę

Aleksander Mielewczyk rywalizował w kategorii GR 72 kg. Jego pierwszym przeciwnikiem był Pavel Puklavec z Chorwacji.

Początek walki układał się bardzo dobrze dla reprezentanta Polski. Mielewczyk prowadził już 7:0, jednak w drugiej części pojedynku Chorwat odrobił straty i ostatecznie zwyciężył 8:7.

Brak awansu Puklavca do finału oznaczał dla Polaka koniec udziału w turnieju. Mielewczyk został sklasyfikowany na 17. miejscu wśród 27 zawodników.

– Faktycznie walka zaczęła się obiecująco, aczkolwiek ewidentnie zabrakło koncentracji w drugiej rundzie. Niestety mata zapaśnicza takich błędow nie wybacza, wobec tego ostatecznie ten pojedynek przegrałem, a więc niewątpliwie pozostał spory niedosyt.

Nieudany start Mairbeka Salimova

Mairbek Salimov wystąpił w kategorii GR 63 kg. W pierwszej walce zmierzył się z Kaiseiem Tanabe z Japonii.

Japończyk zwyciężył 9:0. Salimov nie otrzymał później możliwości powrotu do turnieju w repasażach i zakończył Mistrzostwa Świata na 25. miejscu w gronie 26 zawodników.

Wyniki reprezentantów Polski

GR 63 kg – Mairbek Salimov – 25. miejsce / 26 zawodników

Mairbek Salimov – Kaisei Tanabe (JPN) 0:9

GR 72 kg – Aleksander Mielewczyk – 17. miejsce / 27 zawodników

Aleksander Mielewczyk – Pavel Puklavec (CRO) 7:8

GR 87 kg – Arkadiusz Kułynycz – 7. miejsce / 32 zawodników

Arkadiusz Kułynycz – Bachir Sid Azara (ALG) 3:1
Arkadiusz Kułynycz – Alireza Azizkhoon Mohmadipiani (IRI) 0:5
Repasaż: Arkadiusz Kułynycz – Batbayar Tsogtbaatar (MGL) – zwycięstwo przez położenie na łopatki przy prowadzeniu 10:0
Repasaż: Arkadiusz Kułynycz – Yaroslav Filchakov (UKR) 1:2

Mistrzostwa Świata w Astanie zamykają jeden etap przygotowań, ale sztab reprezentacji już patrzy w stronę kolejnego sezonu. Najważniejszym celem będą zawody prowadzące do kwalifikacji olimpijskich na igrzyska w Los Angeles.

– Teraz przygotowujemy się do turniejów rankingowych, Mistrzostw Europy Seniorów oraz Igrzysk Europejskich. Głównym celem będą jednak Mistrzostwa Świata, podczas których będzie można zdobyć bezpośrednią kwalifikację na igrzyska olimpijskie. Ten rok 2026 zakończymy zgrupowaniem w górach w Uzbekistanie. To dla nas bardzo ważny obóz, ponieważ będziemy trenować wspólnie z mocną reprezentacją Uzbekistanu, która zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej Mistrzostw Świata – zapowiada Edward Barsegjan.

Astana nie przyniosła polskim klasykom medalu, ale szczególnie występ Arkadiusza Kułynycza dostarczył materiału, na którym sztab może budować kolejne przygotowania. Następny sezon będzie miał już zdecydowanie większy ciężar – rozpocznie się bowiem bezpośrednia walka o miejsca na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles.

Foto: United World Wrestling / Jake Kirkman / Kostadin Andonov / Amirreza Aliasgari