SPONSORZY
  • krex
  • energo
  • tlo-msz1200-1038x576
  1. Home
  2. Sylwetki wojowników
  3. Wywiad z Cezarym Zugajem
Wywiad z Cezarym Zugajem

Wywiad z Cezarym Zugajem

0
0

Jak to wszystko się zaczęło? Dlaczego wybrałeś akurat Muay Thai? W jakich dyscyplinach brałeś udział do tej pory?
Zaczęło się to od 4 roku życia, kiedy ojciec zaciągnął mnie na pierwszy trening Oyama Karate. Później, przy okazji, była piłka nożna, pływanie, dodatkowo dwubój i triathlon. Można powiedzieć, że trochę się tego nazbierało. Było z czego wybierać… Muay Thai zaczęło się, kiedy miałem 14 lat. Właśnie ta dyscyplina przypadła mi do gustu i nie minął rok jak się w niej zakochałem.


Sport, pasja i sposób na życie. Opowiedz jak to wszystko godzisz i jak pomagają Ci w tym rodzina oraz przyjaciele.
Mama jak to mama, obawiała się o mnie, ale pozwalała mi na to. Ojciec zaraził mnie tym sportem. Znajomi i przyjaciele zawsze we mnie wierzą i są przy mnie. Dodatkowo mnie to motywuje. Żona się o mnie obawia i nie chce na to patrzeć. Mimo to zawsze jest przy mnie i wiernie mnie wspiera, za co jej bardzo dziękuję.


 Jako Białostoczanin oraz ciągle rozwijający się zawodnik na pewno słyszałeś od Koluchstyl. Myślisz, że jest szansa, byśmy zobaczyli jakiś Twój epizod w tej dyscyplinie, czy skupisz się na innych? 
Aż tak dobrym parterowcem nie jestem. Wiem, że w Koluchstyl walka odbywa się w parterze. Tutaj, na chwilę obecną, nie próbowałbym swoich sił. Mimo że wiele osób namawiało mnie na rożne dyscypliny, np. MMA. Jednak jestem typowym ,stójkowiczem.’ Po 9 latach mogę przyznać szczerze, że dopiero zacząłem wstawać z raczkowania w tej dyscyplinie. Zaczynam się rozwijać w Muay Thai i ciężko byłoby mi uciec teraz w inny sport. Nie mówię, że bym nie chciał, ale to wszystko zweryfikuje czas. Może to będzie Koluchstyl, a może MMA. Jestem jeszcze młody i wszystko jest przede mną.


Jak zachęciłbyś osobę, która myśli o przyjściu na trening i jakie dałbyś rady na początku takiej osobie?
Wiesz, żyjemy w takich czasach, że łatwiej jest wejść na Facebook, Instagram czy pograć w różne gry i z tego czerpać emocje. To jest znacznie prostsze… Lecz teraz sztuki walki są w modzie, dzięki UFC, KSW. Ludzie zaczynają przychodzić na matę i na salę. Próbują swoich sił, co mnie osobiście bardzo cieszy. Mówiąc szczerze, od 9 lat uczę się podstawowego ruchu czyli lewy, prawy prosty z czego sam się śmieję. Uważam, że jest to kwestia samozaparcia, które trzeba w sobie też wyrobić. Swoje pierwsze walki przegrywałem i to nawet mocno. Rozcięte łuki brwiowe, czy siedmiokrotnie połamany nos… W sztukach walki trzeba być konsekwentnym i cierpliwym. To jedyna droga do osiągnięcia czegoś, według przysłowia „Nie od razu Rzym zbudowano.” Każdy, kto przychodzi na trening musi się liczyć z tym, że to nie jest takie proste i trzeba pracować nad sobą. Jeśli coś się nie udaje za pierwszym, czy drugim razem, to nie wolno się poddawać. Trzeba

 

źródło: podlaskisport.pl